wtorek, 31 marca 2015

7 pomysłów na ścianę - domowa galeria

2 komentarze
Galerie ścienne w ostatnim czasie zrobiły się bardzo popularne i coraz częściej też można zobaczyć je w aranżacjach wnętrz. Zdjęcia i obrazki w ramkach od zawsze były sposobem dekorowania wnętrz. A jeśli na ścianie powiesimy nie jedną, a kilka ramek, aranżując je w ciekawą kompozycję, z pustej ściany możemy stworzyć coś na kształt dzieła sztuki. Ramki możemy powiesić na ścianie symetrycznie lub możemy stworzyć całkowicie luźną kompozycją. Jeśli nie chcemy dziurawić ścian, możemy poukładać ramki na półce albo położyć je na podłodze. 
O ramach pisałam już w poście "WSPOMNIEŃ CZAR W DOMOWEJ GALERII", ale tam skupiłam się głównie na propozycji ramek. Dzisiaj będzie o tym, co w tych ramkach można umieścić. Jeśli zdecydowani jesteście na przygotowanie własnej ściennej galerii, ale wciąż nie do końca wiecie co w tych wszystkich ramkach umieścić, by całość atrakcyjnie się prezentowała, to ten post będzie dla Was idealną pomocą.
  • ZDJĘCIA - ja najbardziej lubię czarno białe, takie zatrzymujące ulotne chwile, kwadraty lub prostokąty. Obok zdjęć rodzinnych i portretowych, równie dobrze wyglądają fotografie przedstawiające elementy natury lub zupełną abstrakcję (u mnie jest to np. faktura dżinsu, szalika z owczej wełny, przydrożna kapliczka, samotnie rosnące drzewo). Zdjęcia nie powinny zajmować całej przestrzeni ramki, dobrze jak otacza je szeroki biały pasek tła. Mogą to być też Wasze pamiątkowe zdjęcia z wakacji.

  • 3 w 1, czyli jedno zdjęcie podzielone na 3 części - jeden kadr wypełniający 3 sąsiadujące ramki, wygląda bardzo oryginalnie. Ramki najlepiej powiesić równo obok siebie, ale można też poeksperymentować i rozmieścić je nieregularnie.
  • GRAFICZNE WZORY, PLAKATY - o plakatach pisałam już w poście "ŁAMANIE CISZY WYBORCZEJ W TWOIM DOMU". Osobiście uważam, że plakat ulubionego artysty lub retro grafika to bardzo dobry pomysł. W sklepach internetowych z plakatami można znaleźć prawdziwe cuda… 
  • MOTYWUJĄCY CYTAT - plakaty z cytatami są ostatnio bardzo popularne, pojawiają się we wnętrzach tak samo często, jak zdjęcia.
  • DZIECIĘCE RYSUNKI - ścienna galeria może być ciekawą propozycją prezentacji dzieł sztuki Waszych dzieci. Dziecięce rysunki mogą naprawdę ciekawie kontrastować z eleganckimi ramkami i z pewnością będą cieszyć Wasze oczy. A jak ucieszą Wasze dzieci!
  • PAPIER DO PAKOWANIA, SCRAPBOOKING, MATERIAŁ, WYCINKI Z GAZET - ciekawe wzory aż proszą się o oprawienie ich w ramkę. Połączenie ze sobą oprawionych tego typu materiałów w różne wzory może przynieść ciekawe rezultaty. Albo przypadkowa strona gazety czy zeszytu z nutami? Taka kompozycja też może wyglądać bardzo ciekawie. Możemy też przygotować wycinki wybranych wyrazów.
  • BIŻUTERIA - na to rozwiązanie natknęłam się w sklepie. Okulary, kolczyki lub naszyjniki wiszące na linkach lub haczykach przyczepionych do ramek wyglądają bardzo ładnie.
Zdjęcia: www.pinger.pl

Zainspirowałam Was do zmiany? Dorzucilibyście coś jeszcze do mojej listy?

poniedziałek, 30 marca 2015

Sypiasz nago? Masz minimum 7 powodów, dla których warto

2 komentarze
Spanie jest jedną z najważniejszych rzeczy, które robimy w nocy. Uzyskanie odpowiedniej ilości snu jest nieocenione, jeżeli chodzi o korzyści zdrowotne, a niewystarczająco dużo snu jest poważnym problemem. To, że spać należy, tyle, ile potrzebuje Twój organizm, doskonale już wiesz z postu "STARY NIEDŹWIEDŹ MOCNO ŚPI... A TY?". Ale czy wiesz, że najzdrowiej spać nago? Czy wiesz jakie korzyści mogą wynikać z takiego rozebranego spania?
Doktor Jennifer Landa, autorka książki The Sex Drive Solution for Women przekonuje, że "nagi" sen nie tylko jest zdrowszy, ale też rośnie Twoja pewność siebie i poprawia się Twoje życie seksualne, Natomiast Natasha Turner, autorka Diety hormonalnej dodaje, że sen bez ubrań pozwala obniżyć poziom kortyzolu, hormonu stresu. Nie tylko wstajemy bardziej wyspani, ale też gubimy również tłuszczyk!

Mając więc na uwadze te argumenty, pora rozpocząć okres nieubierania się na noc. Wiosna to idealny moment! Poczujesz się bardziej przewiewnie i komfortowo, gdy rozbierzesz się przed snem. Są oczywiście chwile, w których nie wyobrażamy sobie snu bez piżamy, np. kiedy jesteśmy chorzy lub za oknem jest minus 30. Poniżej kilka argumentów ZA.

  1. Temperatura - optymalną temperaturą dla zapewnienia odpowiedniego wypoczynku to 14 – 18 stopni Celsjusza. Mało kto stosuje się do tej zasady. Nie wietrzymy sypialni, zakładamy grube piżamy – dzięki spaniu nago zachowujemy optymalną temperaturę ciała, nie przegrzewamy organizmu.
  2. Nagość= seks - właśnie tak. Nagość zachęca do seksu, do przytulania i pieszczot. A to zwiększa intymność i wpływa na jakość związku. Podczas kontaktu z nagą skórą partnera wydzielają się hormony szczęścia, m.in. oksytocyna.
  3. Antidotum na kompleksy - wiele kobiet wstydzi się nagości. Spanie nago pomoże przezwyciężyć kompleksy i opory. Przestaniemy czuć się niezręcznie, zaakceptujemy swoje ciało i wyzwolimy wrodzony seksapil.
  4. Regeneracja - niska temperatura Twojego ciała podczas snu zwiększa wytwarzanie w organizmie melatoniny oraz hormonu wzrostu, odpowiedzialnego za regenerację skóry w nocy i powstrzymywanie jej starzenia. Tym samym w nocy mamy największą szansę na naturalną odnowę naskórka – wystarczy spać nago.
  5. Przewietrz skórę - spanie nago to właściwie jedyna okazja, gdy nasze ciało może odpocząć od ubrań i zwyczajnie “przewietrzyć się”. To ważne zwłaszcza, dla wrażliwych miejsc intymnych, podatnych na podrażnienia i infekcje.
  6. Tak jest po prostu łatwiej - jeśli nie musisz martwić się tym, w co ubrać się do snu, to jest zdecydowanie łatwiej. Nie kupując piżamy, zaoszczędzisz też parę złotych. Masz mniej ubrań do prania i prasowania. 
  7. Możesz poczuć się szczęśliwsza i bardziej wolna - wyobraź sobie tylko, że leżysz w łóżku nago. Nie masz na sobie ograniczających spodni ani bielizny. Jesteś tylko Ty pomiędzy dwoma chłodnymi częściami pościeli. To uczucie sprawi, że poczujesz się świeżo i komfortowo.

Jeśli nie chcesz spać całkowicie saute, w łóżku możesz zamienić flanelowe piżamy na lekkie, bawełniane haleczki. Spróbujesz?
Zdjęcia: istock

Rady (Nie)Idealnej Pani Domu -
7 zastosowań starych gazet

Brak komentarzy
Nie wyrzucaj starych gazet, bo mogą naprawdę się przydać! I nie tylko w celach recyklingu. Doskonale nadają się do wielu domowych czynności. Sprawdź, co zrobić ze starymi gazetami.
  1. Zapakuj w nie prezenty. Może to brzmi niewiarygodnie, ale stare gazety mogą być świetnym... papierem do pakowania prezentów. Nie chodzi oczywiście o to, aby podarunek byle jak owinąć w papier - zadrukowane strony są idealną bazą dla wielu kreatywnych opakowań. A jeśli ozdobisz upominek fantazyjną kokardą, efekt będzie naprawdę oszałamiający.
  2. Umyj okna starymi gazetami. Gazety nasączone płynem do mycia szyb mogą bardzo skutecznie pomóc w myciu okien. To pomysł na nietypową myjkę! Nic tak nie wyczyści szklanych powierzchni, jak papier.
  3. Wypchaj nimi buty. Stare gazety są idealne do zastąpienia prawideł do butów. Gdy po zimie chowasz botki i kozaki, istnieje duże ryzyko, że przez kilka miesięcy stracą swój pierwotny kształt. Upchnięcie w nich gazet skutecznie uchroni obuwie przed zniszczeniem i wgnieceniami. Może też pomóc w pozbyciu się nieprzyjemnego zapachu butów.
  4. Owiń gazetami ozdoby choinkowe. Ozdoby na choinkę są nam potrzebne tylko przez krótki czas - poza sezonem bożonarodzeniowym przechowujemy je zazwyczaj w pudłach, szafach, na strychach lub pawlaczach. Aby delikatne dekoracje nie uległy uszkodzeniu, po zdjęciu z drzewka warto owinąć je stronami starych gazet.
  5. Zakryj gazetami podłogę przy remoncie. Jeśli planujesz malowanie ścian, nie musisz koniecznie kupować specjalnej folii do zabezpieczenia podłogi. Wystarczy że pokryjesz jej powierzchnię starymi gazetami - może być jednak niezbędne przymocowanie ich szeroką taśmą klejącą.
  6. Użyj ich na tzw. rozpałkę. Wielu mieszkańców domów jednorodzinnych wie, jak kłopotliwa może być kwestia ogrzewania zimą - a co za tym idzie, konieczność palenia w piecu. Warto przechowywać stare gazety, aby potem móc ich użyć na tzw. rozpałkę.
  7. Wywab brzydki zapach dzięki gazetom. Jeśli masz w domu pojemnik, który nieprzyjemnie pachnie, zadrukowane stronice mogą ci pomóc! Upchnij w opakowaniu sporą ilość zgniecionych gazet, a potem dokładnie je zamknij. Nie otwieraj przez 5 dni, a zapach zniknie - nawet jeśli nie całkowicie, to na pewno w dużym stopniu. Ten sam trik może się sprawdzić przy usuwaniu brzydkiego zapachu z butów!
Ja najczęściej korzystałam z punktu 2, 3, 4, 5, ale podoba mi się też punkt 1. A Wy, z jakich już korzystaliście? A może macie jakieś inne propozycje?

niedziela, 29 marca 2015

Jajka, babki, mazurki, kwiaty, dekoracje - czyli wielkanocne inspiracje

2 komentarze
Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, dlatego pomyślałam o spontanicznym wpisie na temat wielkanocnych dekoracji. Zazwyczaj, Wielkanoc kojarzy nam się z dekoracjami w kolorach żółtych, zielonych, do tego bazie, bukszpan i obrusy z zajączkami (nie lubię). 
Ale nie koniecznie tak musi być. Poszperałam w internecie i znalazłam dla Was wielkanocne inspiracje w innych kolorach, mniej tradycyjnych, a mnie osobiście bardzo przypadły do gustu. Przeważają pastelowe fiolety i róże, są też dekoracje w stylu shabby chic. 
Zdjęcia: stylowi.pl

Francja-Elegancja - czyli 8 zwyczajów Francuzów, które lubię

Brak komentarzy

Świetnie zorganizowane koleżanki, mądrzy ludzie wokół mnie - to dla mnie wzór do naśladowania oraz możliwość ulepszania swojego życia każdego dnia. Czasami nie ma potrzeby wielkich zmian. Czasami warto tylko podpatrzeć lub posłuchać co inni mają do powiedzenia i zaczerpnąć z ich drobnych zwyczajów coś dla siebie. Bo przecież nasze życie składa się właśnie z takich drobiazgów, czasami ledwo zauważalnych szczegółów, które życiu nadają sens.


8 ZWYCZAJÓW FRANCUZÓW, KTÓRE LUBIĘ

  1. JEDZENIE - o kulcie jedzenia we Francji pisałam trochę w poście 5 POWODÓW, DLA KTÓRYCH LUBIĘ FRANCJĘ. Warto jednak wspomnieć, że we Francji, wspólnym posiłkom podporządkowany jest rytm dnia prawie  każdej rodziny. Sklepy, kioski, biura, banki i inne lokale usługowe są zamknięte między godziną 12:00 a 13:30-14:00, aby wszyscy mieli w tym czasie przerwę na obiad, i albo wracają do swoich domów aby wraz z rodziną zjeść szybki i koniecznie zdrowy posiłek, albo pędzą do restauracji lub małego bistro na drobną przekąskę. Kolacja, to rzecz święta i czas na wspólne rozmowy czy  rozwiązywanie drobnych problemów. Nie ma miejsca na obgadywanie czy szukania dziury w całym. Podczas kolacji panuje spokój. Zasady dotyczą wszystkich domowników. Nawet dziecko traktowane jest jak dorosły kompan do dyskusji - nikt go nie ucisza, nie strofuje i nie poucza na każdym kroku. W Francji dzieci traktuje się z szacunkiem, a nie jak męczącego przedszkolaka. To pewnie powoduje, że francuskie dzieci są tak grzeczne, dobrze ułożone i prawie w ogóle nie płaczą (z małymi  wyjątkami).
  2. RODZINA - we Francji, to podstawa, "stały grunt pod nogami", wzajemne wsparcie i długie rozmowy o wszystkim i o niczym. Jest wesoło, gwarnie, czuć rodzinną więź i zrozumienie, które pogłębiają się dzięki wspólnie spędzonym chwilom. I wcale nie chodzi o to, aby stół uginał się od potraw, ale aby ten wspólny posiłek był okazją do rozmowy i po prostu pobycia razem (oczywiście bez „towarzystwa” telewizora). I tego od Francuzów warto się uczyć (a tak na marginesie: to właśnie dzięki regularnym posiłkom i piciu dużej ilości wody, Francuzki są szczupłe i mają piękną cerę). 
  3. WYSYŁANIE KARTEK - zwyczaj wysyłania kartek urodzinowych, imieninowych lub widokówek z wakacji (zwyczaj trochę już niestety zapomnianym w Polsce). Francuzi uwielbiają wysyłać kartki z różnych okazji, wspierają nimi swoich znajomych, zawsze pamiętają o ważnych świętach i momentach, a wybieranie kolorowych widokówek jest we Francji przyjemnym rytuałem. W dobie poczty elektronicznej i SMS-ów niewiele osób chce zadać sobie trud, aby poświęcić kilka groszy na kartkę oraz znaczek i wysłać ją bliskiej osobie. Naprawdę szkoda ponieważ, ten piękny i drobny gest wiele znaczy i świadczy o tym, że pomimo natłoku zajęć i codziennych obowiązków, znaleźliśmy chwilę, aby o kimś pomyśleć i zrobić mu taką oto miłą niespodziankę. Mała rzecz, drobny gest, a ile może dać radości! Przy okazji zbliżających się świąt może warto o tym pomyśleć?
  4. DIETA FRANCUZEK - pewnie Wy też zastanawialiście się jak Francuzki to robią, że są z reguły bardzo szczupłe i zadbane. Jest na to jedna i prosta odpowiedź: jedzą tylko 3-4 razy dziennie, nie podjadają między posiłkami, unikają pieczywa i tłustych potraw okraszonych śmietanowymi sosami i deserów. Nie katują się bynajmniej, ale nie opychają na siłę.
  5. KULTURA PICIA WINA - kultura picia wina w kraju nad Sekwaną ma bardzo długą i bogatą tradycję. Oczywiście jak wszędzie i tutaj znajdą się "amatorzy procentów", należy jednak pamiętać, że dla Francuzów wino, to świętość: tak jak dla Chińczyków herbata, czy dla Włochów makaron. Francuzi często piją wino, ale potrafią normalnie funkcjonować. Powodem jest celebracja, smakowanie się i delektowanie, a nie upijanie. Tak zwana lampka wina według Francuzów, to często objętość 1/3 albo i 1/4 małego kieliszka (dla Francuzów nalewanie wina po tak zwane "brzegi" jest nieeleganckie). Wino pije się tu aby docenić jego walory smakowe oraz aby się nim delektować, dodać pikanterii potrawom i deserom, a nie po to aby wstając od stołu czuć się pijanym. 
  6. CAŁOWANIE NA PRZYWITANIE - Francuzi całują się w obydwa policzki na powitanie. Trudno to nazwać całowaniem gdyż wygląda to raczej jak takie "policzkowe przytulanie". Dla mnie zwyczaj miły i sympatyczny. 
  7. PRZYJĘCIA URODZINOWE BEZ WZGLĘDU NA WIEK - w Polsce w pewnym wieku "nie wypada" już świętować urodzin bo czym tu się niby cieszyć? Że jesteśmy coraz starsi, a na twarzy przybywa nam kolejnych zmarszczek? Dla tego też w naszym kraju imieniny mają się chyba znacznie lepiej niż organizowanie przyjęć urodzinowych. Natomiast we Francji świętuje się urodziny bez względu na wiek. I często są to imprezy organizowane w lokalach i z wielką pompą. 
  8. PROSZONE KOLACJE - kolacja zaczyna się od apero (aperitif), mniej więcej około godziny 19:00-20:00. Gospodyni serwuje swoim gościom zdrowe przekąski (kawałki marchewki, oliwki, pomidorki koktajlowe), jak również bardziej kaloryczne przystawki (orzeszki, chipsy, krakersy czy saucisson - pyszna, francuska kiełbasa pokrojona w plastry), do których kobiety najczęściej wybierają białe wino lub kir. Mężczyźni natomiast sączą piwo lub Ricard (w jego skład wchodzi anyż). Po godzinnej (czasami dłużej) celebracji aperitifu przychodzi czas na kolację, na którą serwowane są przysmaki kuchni francuskiej, ale i nie tylko. Wielu młodych ludzi we Francji lubi kuchnię meksykańską, orientalną czy włoską, a więc pastisz kolorów, barw i zapachów na stole może być naprawdę zaskakujący. Po obfitej kolacji, do której pije się odpowiednio dobrane wino przychodzi czas na deser. Najczęściej jest to ciasto czekoladowe, mus czekoladowy, tarta owocowa lub owoce w innej postaci (dominują brzoskwinie, nektarynki i jabłka czy melony). Czasami zamiast deseru podaje się różnego rodzaju sery, do których idealnie pasuje kawałek świeżej, pachnącej bagietki.
Na dziś to chyba tyle. Za jakiś czas na pewno pojawią się jeszcze jakieś nowe obserwacje, którymi  chętnie się z Wami podzielę.
Zdjęcia: 1 - www.e-turystyczne.pl/przewodnik-po-francji/, 2, 3, 4 - pinterst.com

sobota, 28 marca 2015

Projekt mądre wychowanie
- dziecko przed szklanym ekranem

4 komentarze
Sobota rano... Śpicie, jesteście zmęczeni i chcecie poleżeć dłużej, niż w pozostałe dni tygodnia. Świetnie, w końcu się wyśpicie! O nie Kochani, wcale nie jest to takie oczywiste... Jeżeli jesteście rodzicami, to już wiecie, że nie zawsze jest to takie proste. Bo dzieci, jak na złość - w weekendy - chętnie wstają wcześnie rano i zadowolone obwieszczają nam, że się nudzą... I co w odpowiedzi na to robią zmęczeni rodzice? Bardzo często odpowiadają: "Włącz sobie bajkę/komputer, tablet". Też tak mówiłam. I po chwili mogłam się cieszyć kolejnymi cennymi minutami spędzonymi na porannym leniuchowaniu. A moja córka z zadowoleniem oglądała bajkę. Obie byłyśmy z tego rozwiązania bardzo zadowolone. Ale wszystko do czasu...
Byłoby w porządku, gdyby te chwile trwały wystarczająco krótko, np. w czasie Waszej porannej toalety. Gorzej, jeżeli takie odpowiedzi są częściej niż tylko rano. Np. podczas codziennych obowiązków, kiedy potrzebujecie się skupić i chcielibyście mieć spokój, albo podczas gotowania obiadu lub kiedy wpadnie przyjaciółka na ploteczki (to kolejna chwila, kiedy nasze dzieci natychmiast się nudzą). To poznajmy definicję określenia "wystarczająco krótko".
Ile czasu dziecko może spędzić przed ekranem?
  • Najmłodsze dzieci (poniżej 2 roku życia), powinny mieć minimalny kontakt z telewizorem czy komputerem, albo nie mieć go wcale. 
  • Dzieci od 2 do 5 roku życia powinny spędzać przed telewizorem lub komputerem nie więcej niż godzinę dziennie i najlepiej jeżeli są to programy dostosowane do ich wieku. 
  • Dzieci w wieku 5-8 lat, wskazane jest 90 minut dziennie programów dla dzieci lub gier komputerowych. 
  • Dzieci powyżej 8 roku życia mogą spędzać przed telewizorem czy komputerem maksymalnie 2 godziny dziennie. 
Ważne, aby pamiętać o tych limitach, bo oglądanie telewizji jest dla dziecka wbrew pozorom bardzo męczące. Dziecko, podczas oglądania telewizji musi przetworzyć wiele bodźców i informacji. Jeśli dziecko jest przeciążone, reaguje agresywnie. Badania wykazały też, że dzieci oglądające telewizję w porównaniu do rówieśników, które wychowują się bez niej, mają wyraźne braki w słownictwie. Im więcej telewizji w życiu dziecka, tym gorzej rozwija ono umiejętności psychiczne i społeczne - jeżeli dziecko, we wczesnym dzieciństwie oglądało telewizję więcej niż 2 godziny dziennie, to z dużym prawdopodobieństwem będzie osiągać gorsze wyniki z matematyki i języka polskiego niż jego koledzy z klasy. Takie dziecko jest też mniej usportowione, mało aktywne w czasie wolnym i może mieć też nadwagę.
Oczywiście bardzo trudno wychować dziecko całkowicie bez kontaktu z telewizją. Nawet jeżeli sami nie będziemy mieć w domu telewizora, to dziecko zetknie się z nim podczas spędzania czasu z przyjaciółmi. Dlatego nie ma konieczności wyrzucania telewizora z domu, ale ważne jest, aby nauczyć dziecko, jak powinno korzystać z telewizji. Ważne jest też, aby zrozumiało, że nie należy  ślepo wierzyć we wszystkie otrzymane informacje czy przejmować złych wzorców. Jako przykład podam tutaj oglądanie reklamy telewizyjnej. Reklama stwarza pozory, że kupno jakiegoś produktu czyni kogoś szczęśliwym. Szczególnie silnie oddziałuje na emocje, dlatego dziecko lubi jej obrazy, ale nie potrafi uwolnić się spod jej wpływu (czasem i dorosłym się to nie udaje). Dlatego należy rozmawiać z dzieckiem o sztuczkach, które są wykorzystywane w reklamach.
Jak ograniczyć ilość czasu spędzanego przez dziecko przed ekranem?
  • Wyrabiając odpowiednie nawyki związane z korzystaniem z technologii, zapewnicie dziecku prawidłowy rozwój i nauczycie je kreatywnie spędzać wolny czas. To my, rodzice, jesteśmy dla nich przykładem - więc nie wymagajmy, aby maluch oderwał się od telewizora, jeżeli sami przesiadujemy przed nim cały dzień. 
  • Zaoferujmy dziecku atrakcyjne formy spędzania wolnego czasu – dzięki temu nie zatęskni za grami komputerowymi. Przecież jest tak wiele ciekawych pomysłów na wspólne zabawy, np. gry planszowe, gra terenowa. 
  • Warto też umieścić telewizor i komputer w miejscu, gdzie przebywa cała rodzina, a nie w sypialni dziecka. Jeżeli będzie miało technologie na wyłączność, trudno będzie kontrolować, co wyszukuje w sieci czy ogląda, gdy idziecie spać. 
  • Nie traktujcie telewizji jak nagrody – nie mówcie: "Jak zjesz cały obiad, to obejrzysz film". Starajcie się aby nie była ona pocieszaczem czy uspokajaczem – to rodzice są od przytulania i ocierania łez. Telewizja nie może być też narzędziem kary – szlaban na telewizor zazwyczaj w żaden sposób nie łączy się z tym, co dziecko przeskrobało.
Telewizja i Internet nie są złe – pomagają dziecku uczyć się, poznawać świat, a nawet rozwijać zdolność logicznego myślenia, ale w nadmiarze mogą mieć negatywny wpływ na rozwój fizyczny i psychiczny naszego dziecka.
95,1% polskich dzieci ogląda telewizję każdego dnia, z czego 60,5% robi to przynajmniej przez kilka godzin dziennie. 
W ponad 40% rodzin dzieci oglądają telewizję przynajmniej godzinę dziennie, a ta rozrywka jest często podstawą czasu spędzonego wspólnie z rodzicami.
A ty, na ile czasu przed ekranem pozwalasz swojemu dziecku?

piątek, 27 marca 2015

Bardzo bliskie spotkanie z sowami - Brad Wilson

1 komentarz
Kocham sowy, uwielbiam je obserwować. Robią na mnie niesamowite wrażenie, a najbardziej ich magiczne oczy. Planuję wybrać się na odpowiednie łono natury, aby spotkać przedstawicielkę tego gatunku na żywo. Ale takich sów nie zobaczycie ani w lesie, ani w zoo. Na szczęście jest ktoś, kto potrafi odkryć ich wyjątkowe piękno. I dzięki temu, zrobił mi niesamowitą przyjemność.
Chciałam Wam przedstawić Brada Wilsona - amerykańskiego fotografa, który specjalizuje się przede wszystkim w fotografii portretowej. W jednym z wywiadów powiedział, że "zleceń komercyjnych podejmuje się głównie dla płacenia rachunków, zaś największą satysfakcję sprawia mu szeroko rozumiana fotografia artystyczna." I nikt chyba nie zaprzeczy, że jego najnowszy projekt "Affinity" - przedstawiający portrety dzikich zwierząt zalicza się właśnie do fotografii artystycznej.
Fotograf Brad Wilson słynie ze zdjęć studyjnych dzikich zwierząt, które są pełne detali i niezwykłych emocji. Wszystko zaczęło się od pomysłu na pojedyncze zdjęcie szympansa, wykonanego dokładnie tak jak wykonuje się portrety ludzi. Szukając chętnego modela wraz z opiekunem, Wilson zaczął myśleć o takiej sesji również dla innych gatunków zwierząt. "Głównym kluczem była tutaj cierpliwość, niesamowita koncentracja i umiejętność czekania na właściwy moment". Wilson przybliżał się stopniowo do zwierzęcia z aparatem, wyczekując odpowiedniego momentu, kiedy można było zrobić dobre zdjęcie.
W swojej najnowszej serii zdjęć przygotował intymne studyjne portrety barwnych sów wpatrujących się swoimi wielkimi oczami w obiektyw. Podstawowy kadr, jaki chciałem wykonać to centralne uchwycenie wpatrującej się w obiektyw sowy. W ten sposób miałem zamiar uczynić zdjęcia bardziej mocne, ale zarazem intymne w przekazie i połączyć odbiorcę z innym żywym stworzeniem - patrząc mu prosto w oczy" - opisuje swoją sesję Brad Wilson .Fotograf bardzo szybko zorientował się jednak, że to bardzo trudne zadanie. „Każda sowa może obracać głową o 270 stopni i każda wolała patrzeć na czarne tło za sobą, niż na mnie i moje światła." - opowiada fotograf.

© Brad Wilson / www.bradwilson.com
Brad Wilson tak podsumowuje swój projekt: "Mam nadzieję, że chociaż w niewielkim stopniu zwierzęta na zdjęciach staną się ambasadorami swoich gatunków, przypominając nam, ludziom, o naszym związku ze światem przyrody i o tym, że dzielimy naszą planetę z wieloma atrakcyjnymi stworzeniami".
Aby zobaczyć więcej jego zdjęć koniecznie wejdźcie na stronę www.bradwilson.com.

czwartek, 26 marca 2015

Kozaki do szafy, bo wiosna idzie - propozycje Gino Rossi, Zary i nie tylko

1 komentarz
Wiosna... Kozaki chowamy już do szafy! Czyli już czas rozejrzeć się za nowymi pantofelkami. Tym bardziej, że w tym sezonie mamy olbrzymi wybór. Szykowny styl, ponadczasowa klasyka czy elegancki minimalizm? Kusząca biel, czerń czy beż? 
W tym sezonie modne są buty w wyrazistych kolorach, pastele i różnorodne fasony. Rarytasem dla "fashionistek" są czółenka w kolorze pistacjowym i koralowym. Nie brakuje klasycznej czerni, niezwykle modnej w tym sezonie czerwieni i czystej bieli. Oprócz tradycyjnych pantofli, odkrytych czółenek, sandałków i klapek, pojawił się też spory wybór balerin oraz ekstrawaganckie ażurowe kozaczki.
Gino Rossi ma propozycję dla kobiet, które w sportowym stylu chcą przywitać wiosnę. Trampki i espadryle wcale nie muszą być nudne. Obuwie wyróżnia ekstrawagancki, metaliczny połysk, który w połączeniu z jasnymi kolorami przypomina, że wiosna już blisko. Jak Wam się podobają?

Zara przygotowała dla Was kolekcję w mocnym kolorze, laserowe wycięcia, grube podeszwy i szerokie obcasy w stylu lat 70. Wiosenna kolekcja butów to ażurowe sandały na wysokim obcasie, botki ozdobione frędzlami, sandały na masywnych obcasach, botki na grubych, białych traktorach czy wysokie, sznurowane rzymianki. W nowej kolekcji nie brakuje także klasycznych butów: czarnych i beżowych szpilek z modny, asymetrycznym wycięciem, balerinek czy obuwia o sportowym charakterze.
Natomiast, jeżeli jesteś fanką butów sportowych, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Buty sportowe niezmiennie są na topie. W nowych kolekcjach na sezon wiosna - lato 2015 znajdziemy obuwie z oryginalnymi nadrukami, w letnich kolorach - od delikatnych beżów, przez pastele aż po soczyste czerwienie. A hitem tego lata będą motywy kwiatowe. Natomiast nowym trendem na nadchodzący sezon będą buty sportowe na platformie. Są masywniejsze, wydłużają nogę i co najważniejsze - są bardzo wygodne.

Butów, jak przyjaciół, nigdy za wiele ;)

ARCHIWUM BLOGA

.
=async defer src="//assets.pinterest.com/js/pinit.js"/script>