wtorek, 28 kwietnia 2015

Akcesoria kuchenne od Bonami - gotowanie i pieczenie

Brak komentarzy

Całkiem przypadkowo trafiłam na stronę bonami.pl. I zostałam tam na dłuższy czas... Bonami to sklep internetowy. Znajdziecie w nim codziennie nowe inspiracje. Na podstawie tych inspiracji tworzone są ograniczone czasowo kampanie. W sklepie znajdziecie naprawdę oryginalne produkty, które bardzo często dostępne są tylko w ograniczonych ilościach, dlatego jak już się coś spodoba, to dlatego nie warto zbyt długo się zastanawiać. Jeżeli tak, jak ja lubicie fajne gadżety lub szukacie pomysłów na ciekawe prezenty to polecam Wam odwiedzenie tej strony. Dzisiaj chciałam Wam pokazać gadżety, które znalazłam w kampanii "Gotowanie i pieczenie". 
Genialnym pomysłem na prezent są pojemniki na przyprawy Animal Parade (Qualy, 129 zł).  Sami zobaczcie - jeleniowi najbardziej smakuje suszone chilli, które do złudzenia przypomina liście, niedźwiedź polarny najlepiej czuje się w towarzystwie śnieżnobiałej, morskiej soli, zając wprost przepada za majerankiem... Ale uwaga... przemyśl dobrze, czym napełnisz pojemniki. Czarny pieprz może wyprowadzić z równowagi nawet najspokojniejszego wielbłąda...
Komplet misek zakochana para (58products 79 zł) - te naczynia są wprost przepełnione uczuciami, ale na pewno znajdzie się w nich miejsce na płatki śniadaniowe czy poranna kawę. Zacznij dzień od wesołego śniadania i nabierz energii na cały dzień!
Spójrz na tę radosną buzię! Jedząc śniadanie w takiej zastawie po prostu nie możesz się nie uśmiechnąć. A wykonane z wysokiej jakości porcelany naczynia sprawią, że Twoje dzieci będą chętnie wstawać na śniadanie. Zacznij dzień z uśmiechem! Kieliszki na jajka zakochana para, (58products, 69 zł).
A czy widziałeś kiedykolwiek walkę sumo na stole? To nie żarty - z nimi wszystko jest możliwe! Jeśli zaczynasz dzień od pojedynku jajek na miękko, później już nic nie będzie w stanie Cię zaskoczyć. Kieliszki na jajka Sumo (Luckies of London, 69zł)
Dni, kiedy aby upuścić pary z garnka musiałaś precyzyjnie balansować pokrywką na jej brzegach, dziś odchodzą w zapomnienie. Lid Sid to ofiarny ochotnik, który z radością poświęci się dla dobra sprawy i przytrzyma pokrywkę - podkładka pod pokrywkę Lid Sid (Luckies of London, 59 zł).

Kochasz włoską kuchnię? W takim razie ten sympatyczny pierożek z pewnością przypadnie Ci do gustu. Dzięki oryginalnemu kształtowi zadba o to, aby łyżka była zawsze na miejscu, a także zapobiegnie plamom z sosu na kuchennym blacie - podkładka pod łyżkę Ravioli (Luckies of London, 59 zł).


Zestaw sałatkowy Fun Garden (Kitchencraf, 49 zł) - to jest mój hit! A w związku z tym, że pogoda coraz śmielej zachęca do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Czas najwyższy wybrać się na piknik! Przygotuj się już teraz na posiłek pod gołym niebem w gronie najbliższych, tak, żeby kiedy nadejdzie idealny dzień, wszystko było gotowe.

Zestaw noży do sera Deska serów (Kancaev, 149 zł) - zaserwuj swoim gościom różne rodzaje sera: wyrazisty roquefort, kremowy brie czy tradycyjny, polski oscypek. Zadbaj nie tylko o różnorodność, ale i oprawę - na przykład za pomocą noży do sera.
Sami widzicie - cudowne rzeczy tam sprzedają. Poniżej jeszcze kilka gadżetów, które zwróciły moją uwagę. Stronę zapisuję do ulubionych, bo jestem przekonana, że będę tutaj często robić zakupy.


poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Trudna sztuka pakowania - czyli tanie podróżowanie i efektywne pakowanie

4 komentarze
Był post o planowaniu majówki. Był też post o tym co zabrać na taki wyjazd. No to skoro wiecie już wiecie GDZIE i Z CZYM, to teraz postaram się podpowiedzieć Wam, jak to wszystko spakować.
Pakowanie to nie jest najłatwiejsza sprawa. Chociaż są podobno tacy, którzy  pakowaniem się w dalekie podróże nie mają najmniejszych problemów, jeżdżą wyłącznie z lekkim bagażem podręcznym, a niezbędne rzeczy ograniczają do minimum. Czy to jest możliwe? Czy da się spakować na wakacyjny wyjazd do niewielkiej walizki (np. wielkości samolotowego bagażu podręcznego)? Jak najbardziej! Ale trzeba to dobrze zaplanować i zastosować kilka sprawdzonych tricków. Wiele z nich testowałam podczas własnych podróży - tych z ograniczonym bagażem i tych bez ograniczeń (np. samochodem). Dlatego warto przeczytać post, nawet jeżeli Wasze wakacje będą na tzw. "full", czyli bez ograniczeń bagażowych. Obiecuję, że wszystkie rady będą bardzo uniwersalne.
Jak więc się zapakować, żeby zabrać to, co potrzebne, ale nie narażać się na kosztowny nadbagaż?  Pakowanie jest jak gra - im lepiej zaplanujemy strategię, tym łatwiej będzie nam wygrać bitwę, co w tym wypadku oznacza taszczenie ciężkich toreb. Dlatego przed dłuższym wyjazdem warto zrobić listę najpotrzebniejszych rzeczy, na której powinny znaleźć się np. leki, podstawowe kosmetyki (w małych, plastikowych pojemnikach), ubrania i bieliznę na zmianę (w sztukach). Potem zabieramy się do układania. 
Trik nr 1: Ciężkie i duże - ciężkich rzeczy nie kładziemy na spód, ale układamy je w dolnej części walizki (tam gdzie są kółka), tak będzie nam łatwiej ją ciągnąć, łatwiej też zachowa pion. Przedmioty o ostrych krawędziach wkładamy w środek, a bieliznę upychamy w szczeliny. Jeżeli lecisz samolotem, to pamiętaj, że dozwolone jest trzymanie okrycia wierzchniego w ręce. Warto to wykorzystać, Wasz bagaż będzie lżejszy i zmieścicie w nim więcej rzeczy. Taką samą zasadę warto stosować w przypadku butów i te „najcięższe” założyć na nogi na drogę. To samo dotyczy ciężkich ręczników - zamiast tych puchowych i milutkich w dotyku, zabierz te z mikrofibry. Są naprawdę genialne! Zajmują 10 razy mniej miejsca, niż standardowe, puchate ręczniki i da się je zwinąć w niewielki rulonik.
Trik nr 2: Zalety małych rozmiarów - np. kosmetyki, zamiast pełnowymiarowych opakowań warto zabrać ze sobą miniatury. Ja często zabieram ze sobą otrzymywane w czasie zakupów próbki albo kupuję mini produkty w drogeriach typu Rossmann lub kupuję puste, plastikowe pojemniki, do których mogę przelać swój ulubiony żel pod prysznic. Jeżeli lecicie samolotem, pamiętajcie o maksymalnej pojemności opakowania z płynem (100ml). Możesz też zrezygnować z dużej szczotki do włosów i zabrać tylko grzebień z szeroko rozstawionymi zębami.
Trik nr 3: Wersja minimum - czyli zabieramy tyle butów, ile minimalnie potrzebujemy - naprawdę, nie musimy mieć 3 par sandałków w różnych kolorach, butów sportowych (najlepiej do biegania i chodzenia), butów na obcasie i jeszcze takich na spacery... Ja podczas wyjazdów wyznaję zasadę minimum i ograniczam się do 3 par butów: trampki na krótsze wycieczki, wygodne skórzane do długiego chodzenia oraz japonki, które nadają się zarówno do chodzenia po hotelu, kąpania się pod prysznicem jak i zakładania na plażę. Jeżeli jest to typowy letni wyjazd, to dorzucam jeszcze sandały. Ta sama zasada dotyczy torebek - ja zabieram jedną właściwą i jedną płócienną na luźniejsze spacery połączone np. z drobnymi zakupami. Moja torebka jest zawsze odpowiednia do całodziennego podróżowania. I pasuje do wszystkich zabranych butów. Zasada minimum dotyczy też kosmetyków. Ja zabieram do kosmetyczki podkład, czasami róż, tusz do rzęs, kredkę, uniwersalny cień (4 kolory) oraz ulubioną pomadkę. Podczas urlopu przykładam mniejszą wagę do makijażu. Makijaż jest, ale minimalny, czyli tyle, ile wystarczy. I jeszcze jeden temat do minimum: suszarki, prostownice i lokówki - one naprawdę potrafią zabierać sporo miejsca w torbie i niemało ważyć. Zorientujecie się koniecznie, czego będziecie najbardziej potrzebować. Ilość zabieranych przez siebie rzeczy dopasujcie do przewidywanych warunków.
Trik nr 4: Rozsądnie zaplanowane zestawy ubrań - nie wrzucaj niczego przypadkowego. Ale to chyba już wiesz? Pisałam w poście o pakowaniu. Pamiętaj, aby każdy element pasował do kilku różnych zestawów. Nie zabieraj bluzki, która pasuje tylko do jednej spódnicy. A i jeszcze jedno. dziewczyny - pamiętajcie o sukienkach! Tworzą cały outfit i zajmują niewiele miejsca, no i są stylowe i kobiece.
Trik nr 5: Wielofunkcyjne i praktyczne - wybieraj rzeczy, które się nie gniotą i w których możesz pójść na plażę i na spacer (np. bluzka ze zwiewnego materiału). A wieczorem, kiedy dołożysz ulubioną biżuterię będziesz w niej wyglądać z klasą i odpowiednio do sytuacji. 
Trik nr 6: Mobilność - czyli zamiast książek - czytnik, zamiast laptopa - tablet. Te nowinki bardzo ułatwiają życie w podróży. Dzięki nim nie musicie ograniczać się w kwestii ilości zabieranych książek.
Trik nr 7: Praktyczność - ubrania warto zapakować w foliowe worki i reklamówki. Dzięki temu ubrania będą uporządkowane i nie będą się gniotły. A gdy będzie potrzeba wyjąć coś z dołu walizki, to nie będziecie obawy, że wszystko wypadnie, pobrudzi się, czy zaleje kosmetykami. Polecam też zwijanie ubrań podczas pakowania w ruloniki. Przetestowałam - naprawdę działa! Ubrania się nie gniotą i zajmują dużo mniej miejsca. trik był mi bardzo pomocny w Dubaju i w Nowym Jorku, skąd przywiozłam wiele fajnych rzeczy i miałabym problem z powrotnym pakowaniem.
UWAGA! Wszystkie elementy w walizce warto poukładać równo i pouzupełniać dziury. Dlatego tak ważne jest rolowanie i pakowanie w woreczki drobniejszych rzeczy (np. bikini, które uzupełni małą i jeszcze wolną szczelinę naszej walizki). Wszystko należy spakować jak najbardziej ciasno, by uniknąć przemieszczania się rzeczy wewnątrz bagażu.
I to by było na tyle. Mam nadzieję, ze pomogłam i coś z tego wykorzystacie podczas pakowania na udany urlop. Pamiętajcie, że spakowanie się w małą walizkę podręczną jest nie tylko wygodne, ale też daje pewną satysfakcję. Z każdym kolejnym lotem coraz łatwiej tak spakować się do podręcznego, by mieć ubrania na każdą okazję, łącznie z wieczornym wyjściem na kolację.
A na zakończenie coś bardzo stylowego... Rady od Louis Vuitton - idealny obraz walizki i jej zawartości. Pięknie to wygląda i można uwierzyć, że pakowanie jest przyjemne i szybkie.

A jakie są Wasze pomysły i patenty na pakowanie? Czekam na Wasze komentarze. 

sobota, 25 kwietnia 2015

Moje miejsce na świecie - będę mieć dom

2 komentarze
Chyba każdy ma swój wymarzony dom. Miejsce, w którym może znaleźć ukojenie, szczęście i miłość. Ja też mam... Będę miała piękny, duży dom, z ogrodem, z drzewami, z zieloną, mięciutką trawą i dużą ilością kwiatów. Będzie w nim miejsce na wypoczynek na hamaku i miejsce na imprezy towarzyskie. Ten dom będzie pełen miłości. Będzie w nim panowała przyjazna i miła atmosfera. Zbudowany będzie w małej miejscowości, ale blisko miasta - aby mieć zawsze dostęp do ludzi i innych "miejskich przyjemności".
Lubię swoje mieszkanie w mieście, ale brakuje mi w nim bliskiego kontaktu z przyrodą, własnego podwórka, na którym będę mogła wypić kawę czy przeczytać książkę. A po zimie brakuje mi tego najmocniej. Kiedy przychodzi wiosna, czuję chęć na beztroskie siedzenie pod drzewem, na zatrzymanie się i brak myślenia ile to rzeczy powinnam zrobić, albo ile muszę nadrobić wieczorem, żeby uciszyć nerwowe kołatanie i wyrzuty sumienia. W całym roku jest tak niewiele miejsca na taki wolniejszy spokojniejszy rytm życia. Dlatego wiem, że będę miała taki dom, gdzie będę mogła sobie odpuszczać więcej grzeszków niż zwykle, gdzie w otoczeniu ściany zielonych drzew wypiję powoli kawę, gdzie zjem powolne śniadanie - prawdziwa uczta! A w ogrodzie luźno rzucone poduszki i pled zrobią wygodne legowisko dla mnie i każdego kto się akurat nawinie. Zapraszam Was do moich domowych inspiracji!
Zdjęcia: stylowi.pl
"Przyjdzie taki dzień, piękny dzień, który czas zatrzyma. Zbudujemy dom" 
(tekst z piosenki zespołu Enej)

czwartek, 23 kwietnia 2015

Francja-Elegancja, czyli paryski styl

3 komentarze

W ostatnim czasie pojawiło się na polskim ryku wydawniczym sporo poradników o francuskim, bądź „paryskim” stylu. A o stylu Francuzek krążą legendy. Mówi się o ich niesamowitym zmyśle dobierania ubrań, tworzenia zarówno stylowych, ponadczasowych, eleganckich, dziewczęcych, jak i minimalistycznych oraz modnych stylizacji. Jak one to robią? Wszystko się wyjaśni po przeczytaniu tego postu oraz obejrzeniu zdjęć.
Utarło się, że paryżanka to bardzo szczupła długowłosa brunetka, w eleganckich ciuchach i butach na wysokim obcasie. Jej znakiem rozpoznawczym jest czerwona szminka na ustach (dopełnienie jej francuskiego looku). Ale, kiedy pojedziecie do Paryża i poobserwujecie jak to wygląda tam na miejscu, odkryjecie, że to nieprawda. Francuzki wcale nie są tak „wystrojone”, jak się o nich mawia. Oczywiście - przykładają dużą wagę do wyglądu i swoich stylizacji, ale większość Francuzek nie zawraca sobie głowy wymyślnymi detalami. Prostota i klasyczna elegancja to ich znak rozpoznawczy i jednocześnie klucz do modowego sukcesu.
Podstawą garderoby francuskiej kobiety są czarne wąskie spodnie, luźne i rozpinane sweterki lub żakiety i koniecznie baleriny. Wszystko oczywiście w odcieniach brązów, szarości, bieli i czerni (z naciskiem na czerń). Każda Francuzka ma w swojej szafie również sporo przeróżnych szali i apaszek (bardzo dobrej jakości). Szale pozwalają im na przyjemne otulenie się i jednocześnie dodają im nonszalancji. Jesienią i zimą na ulicach królują czarne, proste płaszcze i wysokie oficerki. Buty emu czy szpilki u Paryżanki to rzadkość. Kobiety, które mogą sobie pozwolić na markowe dodatki, jak torebki Chanel czy Diora traktują je jako wygodny dodatek. Wszelkie akcesoria mają być przede wszystkim praktyczne. Francuzki są bardzo pewne siebie i dlatego, nawet gdy mają na sobie zwykłe czarne rurki, białą, bawełnianą bluzkę i zgrabne baleriny emanują kobiecością, elegancją i szykiem. 
A na potwierdzenie moich słów, mam dla Was galerię zdjęć z Paris Fashion Week (jesień-zima 2015/2016). Co prawda, podczas tego tygodnia kobiety wyglądają trochę inaczej niż na co dzień, ale elementy, o których napisałam są również zauważalne.
  Zdjęcia: Elle, Street fashion: Paris Fashion Week jesień-zima 2015/2016, fot.Imaxtree

PODSUMOWUJĄC: 8 sekretów stylu Francuzek

  1. Stawiaj na prostotę i minimalizm - to jest jeden z wielu sekretów prawdziwego stylu. Naprawdę wystarczy Ci sukienka, świetnej jakości buty, kopertówka i szminka na ustach, żebyś zachwycała wyglądem.
  2. Mieszaj style - baw się modą! Łącz glamour ze stylem punk, elegancję ze sportowym stylem, dobierz zwiewną letnią sukienkę do grubego swetra. Szybko odkryjesz, że w tym szaleństwie jest metoda, a do tego jednocześnie możesz być wierna radzie z punktu 1!
  3. Nie pokazuj zbyt wiele - nie jest tajemnicą, że zbyt dużo odsłoniętego ciała nie jest już... tajemnicze. Dlatego nigdy, pod żadnym pozorem, nie odkrywaj wszystkich swoich atutów. Pokazałaś dekolt? Zasłoń nogi. Pokazałaś nogi? Wybierz bluzkę bez dekoltu. 
  4. Nie bądź choinką - kolczyki, barokowy naszyjnik, bransoletki i pierścionki to zdecydowanie zbyt wiele jak na jedną osobę. Bądź oszczędna w wybieraniu biżuterii oraz ozdób i pamiętaj o punkcie 1!
  5. Wybieraj płaskie obuwie - baletki wydają się kwintesencją francuskiego stylu, ale pamiętaj, że równie świetne są trampki czy lordsy. Są tak samo wygodne i tak samo idealnie pasują do wielu stylizacji.
  6. Baza ubrań - to podstawa! Co powinnaś mieć w szafie, by być stylową jak Francuzką? Oczywiście ponadczasowy trencz, idealne dżinsy, granatowy sweter oraz idealny top.
  7. Stawiaj na jakość a nie na ilość - to podstawa idealnej garderoby! Wysokiej jakości ubrania będziesz mogła nosić latami. 
  8. Bądź sobie wierna - to mój ulubiony sekret. Prawdziwy styl to wierność sobie i swoim modowym przekonaniom.

środa, 22 kwietnia 2015

Jak oszczędnie robić zakupy? (3)

2 komentarze
Wciąż próbujecie oszczędzać, lecz Wasze starania nie przynoszą oczekiwanych efektów? Zastanówcie się lepiej nad swoimi codziennymi wydatkami. Choć tego nie widać, większość pieniędzy zostawiamy w supermarketach podczas standardowych zakupów. Dlatego dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moimi poradami dotyczącymi zakupów.

ZAKUPY CODZIENNE (np. jedzenie, kosmetyki):

  • Zawsze zabieraj ze sobą listę zakupów. Lista zakupów jest tutaj kluczowa. Dzięki niej nie wydasz pieniędzy na zbędne rzeczy a dodatkowo zaoszczędzisz czas, bo robiąc zakupy unikniesz zastanawiania się, czego jeszcze potrzebujesz, a tym samym wkładania do koszyka rzeczy, których nie potrzebujesz. Listę warto podzielić na dwie części: rzeczy konieczne i tzw. zachcianki, dzięki temu będziesz wiedzieć, z czego możesz na szybko zrezygnować. 
  • Koniecznie przygotowuj plan posiłków (najlepiej na cały tydzień), nie gotuj spontanicznie. Dzięki zaplanowaniu, możesz przygotować spis potrzebnych produktów i nie kupować zbędnych rzeczy. W ten sposób możesz zaoszczędzić nawet 200 zł miesięcznie. I nie będziesz wyrzucać jedzenia. 
  • Na zakupy nie chodzimy głodni! To banalny sposób oszczędzania, ale działa! Na „głodniaka” zawsze kupisz więcej niż potrzebujesz. Jeśli nie wierzysz, że uczucie głodu przekłada się na pełniejszy koszyk podczas zakupów, zrób doświadczenie – wybierz się raz na zakupy z pustym żołądkiem i zaobserwuj ile rzeczy, na które aktualnie masz ochotę, ląduje w koszyku. Przez chwilowe zachcianki końcowy rachunek może znacznie przekroczyć zakładany budżet. Dlatego zanim wybierzesz się na zakupy, zjedz posiłek!
  • Małe zakupy w małym sklepie. To prawda, że jest tam drożej, ale jeżeli potrzebujesz tylko kupić chleb czy sok, to wybierz ten osiedlowy sklep, a nie duży market, w którym przy okazji drobnych zakupów włożysz do koszyka nie tylko to, czego potrzebowałaś w danej chwili.
  • Duże zakupy zawsze zaplanowane – na nich można zaoszczędzić najwięcej. Jeżeli planujesz kupić np. lodówkę, to sprawdzaj wyprzedaże w sklepach AGD, a najlepiej szukaj takich promocji w internecie, sklepy internetowe to bardzo często oszczędność 30% ceny. Korzystaj też z porównywarek cenowych typu Ceneo.
  • Cena jednostkowa – uważaj na promocje, np. trzy za dwa – często okazuje się, że w ten sposób zamiast oszczędzać, przepłacisz lub kupisz za dużo. Porównaj koniecznie cenę za kilogram, litr lub sztukę danego produktu. Cena jednostkowa musi być podana na metce cenowej.
  • Zawsze zwracaj uwagę na datę ważności. Na sklepowych półkach zawsze pierwsze stoją produkty z krótszą datą ważności. A z tyłu można znaleźć te, których przydatność do spożycia jest dłuższa. Dlatego wybierając jogurt, śmietanę, czy ser, zawsze zwróć uwagę na datę i zobacz, czy sięgając głębiej na półkę nie znajdziesz produktu, który może dłużej poleżeć w Twojej lodówce. To samo dotyczy kupowania żywności w dużych opakowaniach. Jeżeli takie kupujesz, to n pewno spora część ląduje w koszu. Np. jeśli otworzysz 5-litrowe mleko, to za parę dni świeżość uleci, a Ty stracisz jakąkolwiek ochotę na to mleko. Kupuj taką ilość krótkotrwałych produktów, jaką jesteś w stanie zjeść w dwa, trzy dni.
  • Nie tylko to, co markowe jest dobre. Towary w dyskontach, które sprzedawane są pod tzw. markami własnymi (np. soki, płyny do kąpieli) są zazwyczaj dużo tańsze. Często produkują je firmy, które robią drogie, markowe rzeczy. Nie bez powodu na polskim rynku od wielu lat funkcjonuje powiedzenie „dobre, bo polskie”. Bardzo dużo produktów spożywczych wzorowanych na zachodnich towarach nie tylko dorównuje im jakością, ale nawet je pod tym względem przewyższa. Polscy producenci tworzą też specjalne linie produktów dedykowanych konkretnym dyskontom spożywczym, dzięki czemu ich cena jest znacznie niższa. Na takich produktach możesz zaoszczędzić nawet połowę ceny.
  • Patrz na dolne półki - produkty umieszczone w zasięgu wzroku są najczęściej kupowane. Warto jednak zwracać uwagę również na dolne półki sklepowego regału, ponieważ często znajdują się tam produkty tańsze, z mniejszą marżą dla sklepu, choć niekoniecznie gorsze jakościowo.
  • Przyjrzyj się bliżej produktom sypkim na wagę. W dużych marketach kupisz w ten sposób kasze, makarony, ryż, płatki śniadaniowe i wiele innych. Niepaczkowane zapewne wyniosą Cię taniej.
  • Proszek do prania i środki czystości kupuj w dużych opakowaniach - może się okazać, że sporo zaoszczędzisz. 5-kilogramowy proszek do prania może być nawet kilkanaście procent tańszy (w przeliczeniu na 1kg), niż ten, w małym opakowaniu półkilogramowym. Podobnie jest z płynami do prania, płynami do naczyń i kosmetykami.
  • Kosmetyki – np. szampon do włosów, możesz kupować go dwa razy rzadziej, jeżeli przelejesz połowę butelki do pustego opakowania i uzupełnisz go wodą. Będzie to oszczędność finansowa a po drugie zyskają też na tym Twoje włosy (silnie skondensowany szampon niszczy Twoje włosy). Pamiętaj też o nie marnowaniu kosmetyków. Zanim wyrzucisz tubkę np. z kończącą się pastą do zębów, zawsze ją przetnij, aby wykorzystać zawartość do końca. Zdziwisz się, ile tam jeszcze zostaje pasty. Albo jeżeli pokruszy Ci się cień do oczu, nie wyrzucaj go, możesz go uratować – wystarczy do sproszkowanej postaci dolać odrobinę spirytusu, ugnieść i zostawić na noc, aby spirytusu odparował, rano zobaczysz cień, jak nowy.

INNE RADY:

  • Karta stałego klienta – najlepsze są te, które gwarantują Ci jakąś zniżkę. Ale warto też zbierać punkty za zakupy, które możesz wymienić na fajną nagrodę za swoją lojalność. Ja policzyłam, że dzięki kartom rabatowym tylko w jednym sklepie odzieżowym, zaoszczędziłam przez 3 miesiące ok 100 zł.
  • Zakupy online - coraz więcej dużych sieci handlowych udostępnia swoim klientom możliwość zamawiania produktów przez internet. Niejednokrotnie specjalnie dla takiej grupy klientów przygotowywane są wyjątkowe promocje, dostępne tylko online. Poza tym konsumenci dokonujący zakupów w sieci mają możliwość zapisania się na newsletter, dzięki czemu na bieżąco są informowani o planowanych promocjach, otrzymują kody rabatowe itp. Warto zainteresować się tą formą robienia zakupów także z innego względu: robiąc zakupy za pośrednictwem internetu podejmujemy bardziej przemyślane decyzje zakupowe, bo możemy sobie wiele produktów porównać, przeczytać skład, sprawdzić ceny w kilku sklepach jednocześnie i na tej podstawie wybrać opcję dla nas najlepszą. Łatwiej się też kontrolować, jeśli nie jesteśmy z każdej strony atakowani przez uśmiechnięte hostessy czy smakowite zapachy.
  • Newsletter oraz SMS z Twoich ulubionych sklepów – sklepy mają zwyczaj informować swoich lojalnych klientów o nadchodzących promocjach a często też informują o dodatkowym rabacie tylko dla stałych klientów. Warto śledzić takie informacje i planować zakupy właśnie w tych okresach promocyjnych. Ale uważaj, nie kupuj czegoś, co może się przydać lub na zapas – kupuj odpowiedzialnie i zgodnie z Twoim planem.
  • Zakupy odzieży i obuwia - skoro wiesz czego potrzebujesz, to wiesz co jest niezbędnym zakupem w pierwszej kolejności. Postaraj się kupować rzeczy dobrej jakości, aby służyły jak najdłużej. Oczywiście tak długo jak spełniają swoje zadanie, a Ty czujesz się w nich dobrze. Nie zachęcam nikogo do noszenia dziurawych butów, nawet tych, które kosztowały 200 złotych. Wszystko ma swój czas użytkowania i wszystko prędzej czy później ulega zużyciu.
  • Promocje - wydają Ci się zbyt wspaniałe, by były prawdziwe? Prawdopodobnie tak jest. Oszczędne zakupy są kuszące, ale ufaj swojemu rozsądkowi. Nikt nie sprzedaje firmowych rzeczy za równowartość topu z sieciówki.
  • Nie daj się zwieść temu, że płacąc gotówką wydasz pieniądze rozsądniej, a płacąc kartą - możesz nie znać umiaru. Tak naprawdę to nie ma znaczenia - sama na pewno wiesz, że tak samo trudno jest oszczędzać przy płatnościach kartą co gotówką.
Od dzisiaj bądź bardziej świadomy swoich wydatków. A jeśli masz swoje sposoby na oszczędne i rozsądne zakupy, to zapraszam do dzielenia się nimi w komentarzach.

wtorek, 21 kwietnia 2015

Jedziemy na wycieczkę, bierzemy misia w teczkę - pakujemy się na majówkę, czyli co najlepiej zabrać

Brak komentarzy
Post GÓRY, MAZURY, KASZUBY ALBO ZAGRANICA... cieszy się dużym zainteresowaniem, co mnie niezmiernie cieszy, bo po pierwsze jest to post, w którym powróciłam do wspomnień mojej najlepszej do tej pory majówki, a po drugie obiecałam Wam kolejną część.
Skoro wiecie już jak spędzicie ten majowy weekend, to pora zastanowić się jak może wyglądać "niezbędnik" takiego wyjazdu czyli to, co warto wziąć ze sobą, by czas ten upłynął nam na spokojnym leniuchowaniu, a nie gorączkowym bieganiu po sklepach w celu uzupełnienia braków w walizce. Mam dla Was małe ściągawki znalezione w internecie, myślę, że przydadzą się Wam przy pakowaniu walizek. Na zdjęciach są nie tylko odpowiednie ubrania, ale i różne przydatne gadżety, które uprzyjemnią i ułatwią Wasz wypoczynek. Mam nadzieję, że moje podpowiedzi sprawią, że długi weekend będzie dla Was czasem prawdziwego odpoczynku i relaksu w dobrym stylu i z dobrym smakiem.

Mazury:

Na wodzie w maju jest sporo chłodniej niż na lądzie ze względu na wiatr i niższą od powietrza temperaturę wody. Niezbędna będzie ciepła bluza, nieprzemakalna kurtka - wiatrówka z kapturem, okulary przeciwsłoneczne, czapka z daszkiem i kremy ochronne z filtrem to podstawa, zwłaszcza, żeby zabezpieczyć odsłoniętą skórę twarzy i wrażliwe na spierzchnięcie usta. Niezależnie od temperatury przydadzą się żeglarskie rękawice, które pomogą przy ciągnięciu szotów, a przede wszystkim ochronią dłonie. Na żaglach liczy się przede wszystkim wygoda, komfort i funkcjonalność, dlatego najlepiej sprawdzają się kosmetyki typu dwa w jednym, szybkie i łatwe w użyciu. Polecam też chusteczki nawilżające do oczyszczania twarzy, dzięki którym nawet bez wody zadbasz o swoją skórę. Wygoda, komfort i funkcjonalność na pierwszym miejscu, tak, ale to wcale nie oznacza, że musisz zabrać ze sobą tylko luźne spodnie, t-shirty i sportowe bluzy. Warto zabrać ze sobą rzeczy, które zajmują mało miejsca w żeglarskim worku i nie gniotą się.

Ciepłe morze:

Na rejs po Adriatyku czy Morzu Śródziemnym proponuję podobny zestaw, co na Mazury, z tą różnicą, że możemy liczyć na cieplejsze temperatury, więc polecam lżejszą garderobę. Znowu przyda się kurtka (nieprzemakalna i oddychająca), okulary przeciwsłoneczne, czapka z daszkiem, kremy do opalania z filtrem, ochrona rąk i ust (rękawiczki ochronne nie są niezbędne, na morzu dużo rzadziej obsługujesz szoty). Niezależnie od wstępnych prognoz pogody, należy spakować sztormiak, czyli nieprzemakalną kurtkę (idealnie oddychającą, w komplecie ze spodniami). Pogoda nad wodą potrafi być zmienna. Nigdy nie pakuj się w twardą walizkę: na jachcie jest mało przestrzeni, więc najlepiej sprawdzi się miękka torba lub worek żeglarski. Ważne są wygodne buty na podeszwie antypoślizgowej, które pozwolą na bezpieczne poruszanie się po jachcie. Na wodzie słońce operuje dużo silniej niż na lądzie, więc niezbędne są wysokie filtry i ochrona głowy. Kobiecym elementem, który warto mieć ze sobą jest jednoczęściowy, bardzo wycięty kostium kąpielowy w marynistycznych kolorach, który być może wykorzystasz do pływania. 
A dla panów proponuję nieprzemakalną i dobrze chroniącą przed wiatrem kurtkę z kapturem, długie spodnie i sweter. Jeśli wyjdzie słońce - też musisz być przygotowany. Weź ze sobą t-shirt - obowiązkowo w marynarskie paski lub prążki, jeansowe szorty (nie niszczą się i nie brudzą zbyt szybko) oraz odpowiednie buty. Na żagle przydadzą się zwłaszcza specjalne wodoodporne, wykonane z nawoskowanego oraz naolejonego materiału i z antypoślizgową gumową podeszwą. Na spacery po nadmorskiej plaży wybierz wygodne tenisówki, które szybko można zdjąć i otrzepać z piasku. Przyda Ci się też na pewno wiatromierz, czapka z daszkiem oraz okulary przeciwsłoneczne. My radzimy zabrać ze sobą również sportowy plecak - dobry na wyprawy do portu, aparat z zoomem oraz koniecznie jakiś dobry kosmetyk na spierzchnięte dłonie i usta. Krem z filtrem, albo bloker słoneczny też na pewno nie zaszkodzi.

Europejskie stolice:

Długi weekend to idealny czas na zwiedzanie europejskich stolic (Berlin, Praga, Budapeszt, Wiedeń, Rzym, Amsterdam, Londyn, Paryż, Madryt, Lizbona, Ateny) - nie ma jeszcze męczącego upału, a tłum turystów jest nieco mniejszy niż latem. Każde z tych miast ma swój urok i niepowtarzalny klimat, który cudownie jest odkrywać krok po kroku. Należy też szczególnie pamiętać o tym, że niektóre z tych miast to niekwestionowane stolice mody, więc warto zadbać o odpowiedni, ale jednocześnie niebanalny strój, aby czuć się doskonale we własnej skórze i wtopić się we wspaniałą atmosferę europejskiej scenerii. W tym przypadku najważniejszą rzeczą są wygodne buty. Pomyśl też o wygodnej torbie na ramię, w której zmieści się przewodnik, aparat i kosmetyki. Bieganie po mieście w praktycznych, uniwersalnych jeansach i jedwabnej bluzce na pewno będzie komfortowe. Jeśli do tego dodasz oryginalne, modne dodatki na pewno będziesz wyglądać bardzo efektownie i stylowo. Na spokojne odpoczywanie polecam większą ekstrawagancję w ubiorze: założyć kapelusz, tunikę i białe spodnie w kant oraz (mniej wygodne) odkryte buty na obcasie. Całości dopełni odpowiedni makijaż i uwodzicielski zapach. A na wieczorne eleganckie kolacje polecam niezniszczalną i ponadczasową klasykę. Jeśli idziesz do restauracji to możesz zaszaleć i założyć szpilki. Możesz założyć elegancką, a jednocześnie ekstrawagancką bluzkę w stylu orientalnym i stylowe spodnie z podwyższonym stanem. Oczywiście nie zapomnij o dopełnieniu stroju niezwykle kobiecym zapachem, makijażem i delikatnymi dodatkami w kolorze złota i ecru. Spacer na oświetlonej starówce po degustacji miejscowych przysmaków będzie urzekającym dopełnieniem pobytu w jednej z europejskich stolic.
Natomiast dla pana - polecam coś, w czym się będziesz czuł swobodnie, ale co jednocześnie będzie się nadawało także na wieczór, do klubu czy na majową imprezę u znajomych. Wystarczy w takim wypadku wskoczyć w jeansy, założyć czarny t-shirt bez rękawów i kolorową bluzę z kapturem. Proponuję zapinaną na suwak, w oryginalny czerwono-biały wzorek. Do tego - wygodne i lekkie, wsuwane tenisówki. Nie zapomnij też o torbie na ramię, w której zmieścisz plan miasta lub przewodnik, telefon, aparat fotograficzny, dokumenty czy też na przykład okulary przeciwsłoneczne. Nawigacja GPS to także całkiem dobry pomysł, zwłaszcza jeśli jedziesz tam, gdzie jeszcze nigdy nie byłeś. Nie bierz jednak zbyt dużo rzeczy ze sobą, bo trzeba będzie to cały dzień dźwigać, a trzeba jeszcze zachować trochę sił na nocne atrakcje, które szykuje miasto.

Plaża:

Weekend majowy to dla wielu z nas pierwsza okazja, żeby wygrzać się w południowym słońcu. Egipt, Tunezja, Maroko, a także Cypr, Grecja, Turcja czy Wyspy Kanaryjskie to bardzo popularne kierunki majowych wyjazdów. Tam promienie słońca są już na tyle silne, żeby wrócić do kraju z piękną opalenizną. Pod warunkiem, że będziemy pamiętać o ochronie przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Plaże nad ciepłymi morzami to prawdziwe pokazy mody, dlatego warto zadbać o to, by wśród eleganckich i seksownych plażowiczek wyglądać równie efektownie! Na pewno dobrze będziesz się czuła w turkusowym bikini z niebiesko - zielonymi dodatkami: dużymi okularami i kolczykami z kółeczek przypominających muszelki. Do tego stroju proponujemy wygodne drewniaki na niskim obcasie, przewiewne pareo i złotą, pakowną torbę, w której zmieścisz plażowe kosmetyki, książkę i coś jeszcze. Nie zapomnij o dużym ręczniku, słomkowym kapeluszu, by chronić głowę przed słońcem i wodoodpornej, izolowanej termicznie torbie, w której możesz przechować nie tylko prowiant, ale również urządzenia, które nie powinny być narażane na działanie promieni słonecznych. A żeby wyglądać naprawdę pięknie, przed wyjściem na plażę pomaluj rzęsy tuszem wodoodpornym, który przetrwa nawet kąpiel w morzu! A wieczorem, jeżeli masz ochotę na klubowe szaleństwo i brakuje Ci odwagi, by nosić złote ubrania czy dodatki na co dzień, wykorzystaj wieczorny, letni wypad do klubu jako okazję do zabłyśnięcia - i to dosłownie! Pomoże Ci w tym połyskliwa, cekinowa minisukienka, srebrne sandały na wysokich, ale stabilnych słupkach i złote dodatki: wąska opaska na włosy, które najlepiej zaczesz w koński ogon (będzie i modnie i wygodnie, bo nie będziesz musiała się martwić o fryzurę), duże kolczyki - koła, bransoleta i biżuteryjny zegarek. Świetna też będzie mała złota torebka, którą możesz przewiesić przez ramię na skos i nawet z nią tańczyć, bezpiecznie mając cały czas przy sobie. Jest mała, ale z pewnością zmieścisz w niej perfumy, puder w kasetce z wygodnym, wysuwanym lusterkiem (świetna rzecz do szybkich poprawek makijażu!) oraz jasny błyszczyk o trwałości pomadki.
Natomiast jeżeli chodzi o panów, to jestem zdecydowanie przeciwna obcisłym slipkom (choć stopniowo wracają do łask), czy - tym bardziej - stringom. Polecam za to nieco dłuższe szorty, takie w klimacie surfingowym. Natomiast panowie, którzy chcą udać się do luksusowego kurortu z basenem, mogą zakupić kąpielówki w stylu retro czyli takie bardzo krótkie, zabudowane spodenki, które były hitem jakieś czterdzieści lat temu i znowu stają się modne. Wyglądają całkiem nieźle, zwłaszcza jeśli będziesz się w ciągu dnia przechadzał w rozpinanej koszuli z krótkim rękawem, w soczystym odcieniu zieleni oraz w cienkich, białych spodniach (najlepiej lnianych). Kiedy wyjdziesz z przybasenowej przebieralni w stylowych kąpielówkach, a do nich założysz skórzane klapki lub słomkowy kapelusz będziesz na pewno nieźle wyglądał. Do "basenowego lansu" może Ci się także przydać oryginalny wiklinowy koszyk na ramię. Wrzuć do niego krem do opalania (najlepiej długodziałający, wodoodporny, nietłusty i bezzapachowy), okulary, ręcznik lub gazetę i możesz ruszać na podbój przybasenowych, leżakujących, półnagich piękności.

Wypoczynek za miastem:

Jeśli nie uda Ci się wyjechać w dalszą podróż, wypoczynek na świeżym powietrzu jest zawsze świetnym pomysłem. Nie obędzie się bez ulubionych dań z grilla, bez których wielu z nas nie wyobraża sobie prawdziwej majówki. Towarzystwo bliskich osób sprzyja wyluzowaniu się i odpoczynkowi. W tych okolicznościach możemy postawić na swobodną wygodę ze sportowymi akcentami, bo przecież dobrze będzie, na przykład grając w badmintona, od razu spalić kalorie, tak chętnie pochłanianie na świeżym powietrzu. Na takie "sportowe grillowanie" polecam ubrać się praktycznie i komfortowo. Ciemne jeansowe rybaczki, koszulowa bluzka w kratę, ciepła, rozpinana bluza, do tego przewiewna, wygodna bielizna, sportowe buty, twarzowa czapeczka z daszkiem i duże okulary przeciwsłoneczne. No i oczywiście nie zapomnij o lekkim, przenośnym grillu i akcesoriach do smażenia wiosennych pyszności oraz lodówce turystycznej, w której zdrowo przechowasz jedzenie i schłodzisz napoje konieczne do gaszenia sportowych emocji!
A co dla pana? Przede wszystkim wygodny strój. Proponuję jeansowe szorty z szerokimi nogawkami i dużymi, wygodnymi kieszeniami oraz koszulkę polo z krótkim rękawkiem, w intensywnym, trawiastym odcieniu zieleni. Oprócz odpowiedniego stroju prawdziwemu master of barbecues przyda się z pewnością Grill Smokey Mountain czyli grill-wędzarnia wyposażony w dwa, potrójnie niklowane ruszty. Mięsko zrobi się w tym cudeńku raz dwa i będzie kruchutkie! Do tego warto się zaopatrzyć w profesjonalny fartuch z kompletem odpowiednich narzędzi oraz fachowy, aluminiowy przyrząd do szybkiego rozpalania i... możesz zaczynać imprezę! Przezorni oraz tzw. uczuleniowcy niech na wszelki wypadek zabiorą ze sobą środek antykomarowy, np. w postaci specjalnych, nasączanych chusteczek odstraszający meszki, komary, kleszcze i inne owady. Nawet jeśli jesteś twardzielem i niczego się nie boisz, warto mieć coś takiego, żeby w czasie imprezy na świeżym powietrzu móc pospieszyć z pomocą jakiejś sympatycznej damie. Przezorny zawsze ubezpieczony!
Na romantyczny piknik na leśnej polanie należy się ubrać kobieco, seksownie i... wygodnie. Obcasy i mini odpadają no chyba, że nie przeraża Cię perspektywa zapadania się w leśną ściółkę. Polecam wybrać retro look; sukienkę do pół łydki i płaskie balerinki. Na ramiona możesz zarzucić cienki sweterek, a włosy zaczesać pod kolorową, szeroką opaskę. Jako dodatki wybierz: subtelny, złoty naszyjnik, duże okulary przeciwsłoneczne i wygodną, miękką torbę. Twoją urodę podkreśli delikatny makijaż w wesołych, wiosennych kolorach. Nie zapomnij o stylowym koszu, wypełnionym smakołykami i dużym kocu, od spodu powleczonym plastikową powłoką izolującą od wilgoci i chłodu ziemi.

Zostaliście w domu?

Weekend majowy w domu nie musi być stracony, nawet jeśli masz wolne tylko trzy dni! Początek maja to doskonały moment, żeby w szczególny sposób zadbać o siebie przed nadejściem lata. Odprężające kąpiele, ożywcze peelingi, ujędrniające balsamy, relaksująca muzyka i zapachy sprawią, że poczujesz się jak w ośrodku odnowy biologicznej. Doskonałym pomysłem jest też przeznaczenie tego czasu na oczyszczenie organizmu z toksyn, poprzez zaplanowanie odpowiedniej diety i ćwiczenia jogi. Nie ma wcale konieczności wyjeżdżania daleko, żeby dobrze wypocząć. Zwłaszcza jeśli ktoś na co dzień nie ma na nic czasu i rzadko bywa w domu. Wówczas najlepszym wyjściem jest poddanie się błogiemu relaksowi urządzając sobie SPA we własnej łazience. Możesz włożyć ulubione, wygodne rzeczy i tak naprawdę nie przejmować się nakazami mody przez wielkie M. Wreszcie się wyśpisz, pochodzisz po domu w szlafroczku frotte i mięciutkich kapciuszkach, założysz swoją najukochańszą, bawełnianą bieliznę i posłuchasz kojącej muzyki. Polecam ulubione akcesoria do kąpieli i masażu, które wprawią Cię w fantastyczny nastrój. Wreszcie zadbasz o swoje ciało dzięki peelingom i balsamom, a zmysły ukoją chill-outowe dźwięki kompilacji Buddha-Bar i olejki eteryczne. Możesz też zacząć trenować jogę, na którą nigdy wcześniej nie miałaś czasu, a zawsze marzyłaś, żeby spróbować. Polecam profesjonalną matę z akcesoriami do jogi oraz specjalistyczne herbatki i poduszkę zdrowotną z łuską gryczaną. Spodnie treningowe, lekko rozszerzane u dołu i komfortowy, oddychający top, do tego wygodne japonki to idealny strój do ćwiczeń. Wreszcie będziesz mogła zrobić coś wyłącznie dla siebie. Do pracy wrócisz wypoczęta, odprężona i rozpromieniona. I możesz być zaskoczona efektem, bo z pewnością ktoś Cię zaraz zapyta w jakim to kurorcie spędziłaś weekend, że tak świetnie wyglądasz?
Przygotowałam także specjalny zestaw majówkowy dla aktywnych panów. Możesz spędzić ten czas na sportowo, np. wsiadając na rower. Niezależnie od tego czy będziesz jeździł po okolicy, czy udasz się w daleką wyprawę w nieznane oczywiście polecam to, co jest najbardziej praktyczne. Przede wszystkim luźne, krótkie spodenki z gumą w pasie, bawełniany t-shirt i ewentualnie do tego - rozpinaną bluzę z kapturem. Jeśli to dalsza wyprawa, to koniecznie przydałoby się także coś nieprzemakalnego. Nie zapomnij również o ochraniaczach i kasku oraz oczywiście o wygodnych butach do jazdy. Na większe eskapady możesz zabrać ze sobą także plecak, np. taki wyposażony w głośniki stereo, do których możesz podłączyć odtwarzacz mp3 lub iPoda.  

Zdjęcia: kobiety - www.cogdziezaile.pl/; mężczyźni - www.magazyner.pl


Wiecie już GDZIE jechać!
Poznaliście Wasz "niezbędnik", czyli wiecie CO zabrać!
W kolejnym poście podpowiem Wam JAK się spakować.

ARCHIWUM BLOGA

.
=async defer src="//assets.pinterest.com/js/pinit.js"/script>