wtorek, 27 października 2015

Nie jestem idealna, przepraszam

2 komentarze
Nie jestem idealna… Przepraszam, jeśli Cię oszukałam… Ale nigdy do tej idealności nie dążyłam. Idealność potrafi być zabójcza (dla nas samych). Wszystko przez to, że chcemy być idealni nie dla siebie, a dla innych - idealni dla tych, którzy nas oceniają. A niestety, wiele osób nie potrafi tego docenić. Mówi się, że "Ludzi genialnych się podziwia, bogatym się zazdrości, potężni budzą strach, ale tylko ludzie z tzw. cha­rak­te­rem są godni zaufania".  Dlatego najważniejsze, aby być sobą i mieć charakter. 
Nie jestem idealną matką i nie chcę też mieć idealnego dziecka. Chcę nauczyć swoją córkę tolerancji - aby nie szufladkowała ludzi po pierwszym wrażeniu, chcę, aby aby była otwarta na nowe znajomości i nowe sytuacje. Chcę, aby wiedziała, że zawsze może na mnie liczyć i że dla mnie nie musi być idealna. Chcę, aby wiedziała, że może przyjść do mnie z każdym problemem. Chcę, aby miała o mnie dobre zdanie. Chcę, aby wiedziała, że mimo tego, że nie zawsze jest lekko i przyjemnie, to zawsze będą ją wspierać w jej życiowych drogach. Nie chcę, aby pamiętała z dzieciństwa wiecznego sprzątania, ale chcę Ją nauczyć szacunku do tego co ma. Chciałabym, aby miała zdrowe podejście do wszystkiego, co Ją otacza - aby z byle czego nie robiła problemów i aby nie dała się nigdy przekrzyczeć czy zrezygnować z własnego "JA". Nie jestem idealną matką… i chcę aby taką mnie kochała:)
Nie jestem też idealną "panią domu" i nie lubię spędzać czasu w kuchni (no chyba, że mam dużo wolnego czasu). Potrafię gotować, ale nie przepadam za tą czynnością. Dlatego czasami delektujemy się zamówionym jedzeniem, albo idziemy na sushi. Chętnie też przyjmuję od mamy pyszne pierogi na tzw. "czarną godzinę". Ale bardzo lubię chwile, kiedy z córką wspólnie pieczemy ciastka lub ciasto czekoladowe i zawsze z wielką radością oczekuję świąt, kiedy mamy więcej czasu i przygotowujemy smakołyki i dekorujemy pierniki. Lubię patrzeć na moją córkę, która miesza, wsypuje i miksuje składniki.
Nie mam też idealnie wysprzątanego mieszkania. Nie pamiętam o podlewaniu kwiatów i nie lubię o nie dbać, może dlatego w domu mam ich aż pięć sztuk:). Moim ulubionym sprzętem jest pralka, mniej ulubionym jest zmywarka (opiekuje się nią mój mąż) a najmniej ulubionym jest odkurzacz. Mój dom muzeum nie jest, ale lubię kiedy jest czysto, dlatego zaprosiłam do nas panią, która raz w tygodniu sprząta nasze mieszkanie, a ja mam więcej czasu dla siebie i rodziny. 
Nie jestem idealna, dlatego mam czas, aby być (NIE)idealną żoną:)

2 komentarze

  1. Świetny wpis ..... pozdrawiam
    http://jasmineblackk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

ARCHIWUM BLOGA

.
=async defer src="//assets.pinterest.com/js/pinit.js"/script>