Istnieje przekonanie, że jeśli zostały nam resztki z obiadu, to lepiej dać je psu czy kotu niż wyrzucać. No, bo skoro jedzą to ludzie, to zwierzętom też nie zaszkodzi... I jest to błędne myślenie. Układ pokarmowy zwierząt a także zapotrzebowanie na białko, węglowodany, tłuszcze, witaminy czy mikroelementy jest zdecydowanie inne u ludzi.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzęta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzęta. Pokaż wszystkie posty
środa, 17 października 2018
niedziela, 25 czerwca 2017
poniedziałek, 12 czerwca 2017
Japońska tolerancja i kreatywność w modzie - czyli japońskie subkultury
KrajKwitnącejWiśni/ moda/ zwierzęta
Japońscy uczniowie, którzy przez pięć dni w tygodniu muszą chodzić do szkoły w jednakowych mundurkach, zmęczeni szkolną codziennością i monotonią wychodzą w weekendy na ulice ubrani w charakterystyczny dla japońskiej mody ulicznej sposób – zaskakują nie tylko kolorami i oryginalnymi strojami, ale także niesłychaną wyobraźnią.
poniedziałek, 29 maja 2017
ITALIAN CHIC - czyli moda po włosku
ItalianChic/ moda/ podróże/ zwierzęta
Włoska kobieta – czyli kto? Pamiętacie klimat Ojca Chrzestnego, Maleny i starych filmów z Sophią Loren w roli głównej? Zerknijcie też na pokazy i kampanie reklamowe Dolce & Gabbana, zarówno te z Madonną, jak i te z Monicą Bellucci.
sobota, 27 maja 2017
10 trendów, które kochają mężczyźni
lifestyle/ moda/ OnaOn/ zwierzęta
Kobiety twierdzą, że ubierają się dla siebie, ale przyznają też, że zależy im na zdaniu koleżanek. Zarzekają się jednak, że nie ubierają się dla mężczyzn. Jednak..., naukowcy dowiedli, że faceci lubią właśnie te ubrania, w których to my czujemy się najlepiej. Ok, ... no może poza rozciągniętymi t-shirtami, spodniami od dresu, które nosimy od liceum i za dużymi o dwa rozmiary bluzami z kapturem;)
piątek, 15 lipca 2016
Rekordowa miska - pobijmy razem Rekord Guinnessa
pomagamy/ zwierzęta
O tym, że kocham mojego psa, jak syna chyba już wiecie :) Zawsze byłam wierną fanką wszystkich zwierząt i "mamą" dla wszystkich opuszczonych psiaków. Dlatego z przyjemnością włączyłam się w akcję #rekordowamiska na rzecz schronisk dla zwierząt.
czwartek, 23 czerwca 2016
sobota, 7 maja 2016
Jak zmieniło się nasze życie od czasu adopcji psa
pomagamy/ zwierzęta
1 kwietnia pisałam Wam o tym, że powiększyła nam się rodzina - i to nie był żart:) Wzięliśmy psa ze schroniska - Ogiego (tak się nazywał w schronisku, i tak już został). Chcecie wiedzieć, co się u nas przez ten czas zmieniło? To zapraszam do lektury!
piątek, 1 kwietnia 2016
Mamy nowego członka rodziny! Adopcja psa ze schroniska w 5 krokach
pomagamy/ zwierzęta
Stało się! Nasza rodzina się powiększyła!:) I to nie jest żart... Zaadoptowaliśmy Ogiego i jesteśmy bardzo szczęśliwi. To była trudna decyzja. Długo się zastanawialiśmy, czy jesteśmy odpowiednią rodziną dla tego bezbronnego zwierzaka i czy zapewnimy mu bezpieczeństwo. No i mamy naszego psiaka do kochania, a on ma nas do głaskania i przytulania, ma swoje posłanie, nowe miski, zabawki, jedzenie, kanapę i... najważniejsze - ma swój DOM.
piątek, 27 marca 2015
Bardzo bliskie spotkanie z sowami - Brad Wilson
foto-inspiracja/ zwierzęta
Kocham sowy, uwielbiam je obserwować. Robią na mnie niesamowite wrażenie, a najbardziej ich magiczne oczy. Planuję wybrać się na odpowiednie łono natury, aby spotkać przedstawicielkę tego gatunku na żywo. Ale takich sów nie zobaczycie ani w lesie, ani w zoo. Na szczęście jest ktoś, kto potrafi odkryć ich wyjątkowe piękno. I dzięki temu, zrobił mi niesamowitą przyjemność.
Chciałam Wam przedstawić Brada Wilsona - amerykańskiego fotografa, który specjalizuje się przede wszystkim w fotografii portretowej. W jednym z wywiadów powiedział, że "zleceń komercyjnych podejmuje się głównie dla płacenia rachunków, zaś największą satysfakcję sprawia mu szeroko rozumiana fotografia artystyczna." I nikt chyba nie zaprzeczy, że jego najnowszy projekt "Affinity" - przedstawiający portrety dzikich zwierząt zalicza się właśnie do fotografii artystycznej.
Fotograf Brad Wilson słynie ze zdjęć studyjnych dzikich zwierząt, które są pełne detali i niezwykłych emocji. Wszystko zaczęło się od pomysłu na pojedyncze zdjęcie szympansa, wykonanego dokładnie tak jak wykonuje się portrety ludzi. Szukając chętnego modela wraz z opiekunem, Wilson zaczął myśleć o takiej sesji również dla innych gatunków zwierząt. "Głównym kluczem była tutaj cierpliwość, niesamowita koncentracja i umiejętność czekania na właściwy moment". Wilson przybliżał się stopniowo do zwierzęcia z aparatem, wyczekując odpowiedniego momentu, kiedy można było zrobić dobre zdjęcie.
W swojej najnowszej serii zdjęć przygotował intymne studyjne portrety barwnych sów wpatrujących się swoimi wielkimi oczami w obiektyw. „Podstawowy kadr, jaki chciałem wykonać to centralne uchwycenie wpatrującej się w obiektyw sowy. W ten sposób miałem zamiar uczynić zdjęcia bardziej mocne, ale zarazem intymne w przekazie i połączyć odbiorcę z innym żywym stworzeniem - patrząc mu prosto w oczy" - opisuje swoją sesję Brad Wilson .Fotograf bardzo szybko zorientował się jednak, że to bardzo trudne zadanie. „Każda sowa może obracać głową o 270 stopni i każda wolała patrzeć na czarne tło za sobą, niż na mnie i moje światła." - opowiada fotograf.

© Brad Wilson / www.bradwilson.com
Brad Wilson tak podsumowuje swój projekt: "Mam nadzieję, że chociaż w niewielkim stopniu zwierzęta na zdjęciach staną się ambasadorami swoich gatunków, przypominając nam, ludziom, o naszym związku ze światem przyrody i o tym, że dzielimy naszą planetę z wieloma atrakcyjnymi stworzeniami".
Aby zobaczyć więcej jego zdjęć koniecznie wejdźcie na stronę www.bradwilson.com.
wtorek, 17 lutego 2015
Co, gdzie, kiedy?
17 lutego - Światowy Dzień Kota
i 8 mało znanych faktów o kotach
co-gdzie-kiedy/
zwierzęta
CO - Światowy Dzień Kota
GDZIE - na całym świecie
KIEDY - 17 lutego
Światowy Dzień Kota to święto mające podkreślić znaczenie kotów w życiu człowieka, niesienie pomocy bezdomnym kotom i uwrażliwienie ludzi na często trudny koci los. A poniżej 8 mało znanych faktów o kotach:
1. Dlaczego mruczą?
Z pewnością mruczenie to nie tylko sposób wyrażania tego, że jest im przyjemnie, bo koty mruczą także wtedy, gdy są ciężko chore, przestraszone, kiedy umierają. Mruczą równie często, gdy są skrajnie zestresowane, jak wówczas, gdy rozluźnione leżą nam na kolanach.
2. Skąd się biorą kocie dzikusy, które unikają ludzi?
Jeśli kot nie będzie odpowiednio wcześnie brany na ręce, to może już nigdy nie zaakceptować ludzi. "Okienko socjalizacji" dla kotów otwiera się w trzecim, czwartym tygodniu życia. Kocię dotykane i brane na ręce dopiero od szóstego tygodnia z trudem uczy się tolerować jedną, dwie osoby. Te, które nie widziały z bliska człowieka do 10. tygodnia, będą unikać ludzi do końca życia. Pozostaną nietykalne. Jeśli więc macie kota, który chowa się po kątach, w nocy ukradkiem wyjada jedzenie z miski i w ogóle zachowuje się jak dzikus, nie czujcie się winni. Był za późno socjalizowany i człowiek to dla niego gatunek zupełnie obcy.
3. Dlaczego dają się okiełznać klamerką do bielizny?
Wygląda to na trik magiczny. Wyjmujesz zestresowanego i wyrywającego się kota z klatki. Ten szarpie się na wszystkie strony i tylko patrzy, gdzie czmychnąć. I wtedy - chaps - zbierasz mu fałd skóry na karku i spinasz drewnianą klamerką do bielizny. Zwierzak zastyga nieruchomo, jak w stuporze. I tkwi w miejscu, nawet ogonem nie kiwnie. Można z nim robić wszystko, a ten zazwyczaj tak przedsiębiorczy spryciarz stoi, jakby mu rozum odjęło. Ten sposób wykorzystują zresztą weterynarze, aby okiełznać szczególnie niespokojne koty podczas wizyty - po prostu chwytają kota za kark w odpowiednim miejscu. To ewolucyjny odruch pozwalający kociej mamie często zmieniać gniazda, w których pielęgnuje nowo narodzone kocięta. Robi to dla higieny, żeby w gnieździe nie zdążyły się zagnieździć pasożyty, oraz ze względów bezpieczeństwa.
4. Co mówią kocie gesty?
Często nie oznaczają tego, co nam się naiwnie wydaje. Na przykład składane na podłodze w kuchni upolowane zwierzęta nie są wyrazem ani sympatii, ani uznania, ani chęcią uzupełnienia domowej spiżarni. Po prostu kot przywleka mysz do domu, żeby ją zjeść w świętym spokoju i nie niepokoić się, że ktoś wyrwie łup. A że w końcu ich nie zjada? To dlatego, że zwykle na miejscu odnajdują miseczkę z bardziej apetycznym poczęstunkiem. Ocieranie się - zwłaszcza jeśli ocierający się o nogi zwierzak ma podniesiony ogon - nie jest proszeniem o jedzenie. To wyraz akceptacji.
5. A co mówi miauczenie?
Rozdzierające miauczenie jest sposobem na zwrócenie na siebie uwagi opiekuna. Każdy kot opracowuje - metodą prób i błędów - dźwięk, na który człowiek najchętniej reaguje (czytaj: najbardziej irytującą częstotliwość). Jest to częstotliwość zadziwiająco bliska dźwiękom, które wydają z siebie ludzkie niemowlęta. Najwyraźniej koty odkryły, na które dźwięki instynktownie reagujemy najsilniej. Dzikie koty, które nie muszą zwracać na siebie uwagi człowieka, nie miauczą. Co ciekawe, domowe koty, które lubią zwracać na siebie uwagę, doskonale rozpoznają też głos swoich właścicieli. Tyle że - jak dowiedli naukowcy - koty po prostu mają nas w nosie.
6. Co nam daje posiadanie kota?
Ci, którzy mogą przytulić lub wziąć na kolana kota, mają niższy poziom kortyzolu, hormonu stresu, więcej zaś serotoniny, neuroprzekaźnika nazywanego też hormonem szczęścia. A także szybciej wracają do pełnego zdrowia po operacjach i mają znacznie większą szansę na przeżycie po zawale serca. W szczególności rzadziej padają ofiarą udarów mózgu, mają 40 proc. niższe ryzyko chorób naczyniowych i niewydolności serca, cieszą się niższym ciśnieniem, lepszym profilem glicerydowym, niższym poziomem cholesterolu i silniejszym układem odpornościowym. Niestety, nie do końca wiadomo, dlaczego koty mają aż tak dobroczynny wpływ na nasze zdrowie.
7. Jak widzą koty?
Za dnia - widzą mniej ostro i mniej barwnie niż ludzie. Ludzka siatkówka ma dużo więcej rozróżniających barwy czopków niż kocia, zwłaszcza w obszarze centralnym, zwanym plamką żółtą, gdzie u ludzi znajdują się prawie wyłącznie czopki. Dzięki temu za dnia w dobrym świetle człowiek świetnie dostrzega zarówno barwy, jak i najmniejsze szczegóły, bo czopki też zapewniają ostrość widzenia. Koty zaś - inaczej niż ludzie - nawet w centralnej części siatkówki mają dużo więcej pręcików niż czopków, a pręciki umożliwiają tylko czarno-białe widzenie, nie dają dokładnych obrazów, ale są za to sto razy bardziej czułe na światło. Dlatego kotom świat się nieco rozmywa i nie iskrzy kolorami tak jak nam. Za to w nocnym widzeniu są mistrzami. Bo dzięki większej liczbie pręcików potrafią widzieć 6-8 razy lepiej przy słabym świetle. Ich wrażliwość na nawet najmniejsze natężenie światła polepsza tzw. błona odblaskowa za siatkówką.
8. Skąd się bierze kocia miłość do pudełek?
Postaw przed nimi pudło kartonowe, a na pewno do niego wejdą, tak jak wchodzą do szuflad, szaf czy koszy w garderobie. Jednym z wytłumaczeń kociej słabości do takiego ciasne lokum jest redukcja stresu - twierdzą naukowcy. Weterynarze z Uniwersytetu w Utrechcie badali poziom stresu u schroniskowych kotów i odkryli, że chowanie się do pudełek jest dla kotów doskonałym sposobem na zmniejszenie lęku. "Skrywanie się jest strategią zachowania się tego gatunku, która pozwala kotom na radzenie sobie ze zmianami środowiska i zagrożeniami. Jest to dla tych zwierząt na tyle ważne, że pozbawianie ich możliwości chowania się źle wpływa na ich dobrostan". Inna hipoteza mówi o cieple - niewielkie kartonowe pudełko idealnie izoluje od otoczenia i pozwala zwierzętom na zachowanie pożądanej ciepłoty podczas snu, co jest o tyle ważne, że koty sypiają po 16 godzin na dobę!
Źródło: Wyborcza.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)
ARCHIWUM BLOGA
-
►
2018
(67)
- ► października (6)
-
►
2017
(113)
- ► października (10)
-
►
2016
(151)
- ► października (11)











