Ciągle spoglądasz na zegarek. Jest późno, a masz jeszcze tyle do zrobienia... Musisz odebrać dziecko z przedszkola, później zrobić szybkie zakupy i jeszcze szybszy obiad. Pozmywać, posprzątać i wyprasować stertę prania. A kiedy uporasz się już z tą górą Dantego, przygotujesz dla wszystkich zdrową kolację... Później kąpiel. "W międzyczasie" przypilnujesz lekcji swoich dzieci i przygotujesz im ubrania na kolejny dzień. Wszystko robisz w biegu, a na koniec dnia padasz na wpół przytomna na kanapę. A gdzie czas na życie?
środa, 30 stycznia 2019
wtorek, 15 stycznia 2019
Czy Twoje życie też jest projektem z wielką listą zadań?
mądre_wychowanie/ psychologia
Za każdym razem, kiedy słyszę słowo "projekt" w połączeniu z prywatnymi/domowymi zadaniami, mam dreszcze... Wszystko jest projektem - nawet dziecko, którego czas jest szczelnie wypełniony wyzwaniami. Matko! Po co to wszystko tak utrudniać? Kto to wymyślił?
środa, 9 stycznia 2019
O marzeniach i celach - 5 zasad wizualizacji
lifestyle/ motywacja
Jestem wdzięczna za to, że mogłam spełnić swoje marzenia oraz za to, że wciąż je spełniam! Czasami myślę nawet, że muszę chyba zwolnić z tymi marzeniami, bo jak wszystkie spełnię, to co będę robić na emeryturze?:) Ale po chwili, jestem pewna, że lista moich marzeń się nie skończy... I na pewno będę miała co robić.
niedziela, 6 stycznia 2019
Czy matka pracująca może być dobrą mamą?
lifestyle/ mądre_wychowanie
O matkach pracujących istnieje wiele mitów, które niekoniecznie mają coś wspólnego z prawdą. Wiele tych mitów pozwala na przypinanie im łatki "ta zła"... To wszystko powoduje, że one też tak o sobie zaczynają myśleć i mają wyrzuty sumienia, że pracują.
poniedziałek, 31 grudnia 2018
poniedziałek, 17 grudnia 2018
Mapa marzeń czy lista celów? Co jest lepsze?
motywacja/ psychologia
Koniec roku, to dobry czas na podsumowania oraz dalsze planowania. To równiez dobry czas na stworzenie mapy marzeń, która świetnie pomaga w realizacji naszych celów. Może na pierwszy rzut oka wygląda jak dziecinna zabawa, ale tylko tak wygląda:). Bo mapa marzeń jest naprawdę skutecznym narzędziem wykorzystywanym przez psychologów i psychiatrów. Korzystacie? Jeśli nie, to zapraszam do lektury, opowiem krótko jak to działa.
niedziela, 16 grudnia 2018
Krótki list do Świętego Mikołaja
lifestyle
Drogi Święty Mikołaju! Nie wiem, czy nie uznasz tego za niegrzeczne zachowanie, ale piszę do Ciebie z zuchwałym apelem – wsłuchaj się tym razem w moje prawdziwe potrzeby.
sobota, 15 grudnia 2018
niedziela, 9 grudnia 2018
6 prostych wskazówek na temat bycia szczęśliwym
lifestyle/ motywacja
Od ponad dwóch tysięcy lat zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie mędrcy przekazywali ludziom te same komunikaty: aby być szczęśliwym, wystarczy smakować chwilę obecną, pozostawać blisko natury, szanować innych ludzi, prowadzić proste i skromne życie, nie wpadać łatwo w złość itp. Jest to tak oczywiste, że mówi się czasem o tych radach jako o wielkich banałach. Co w takim razie należy robić, aby być szczęśliwym?
- Po pierwsze: należy mieć przekonanie, że życie jest dla nas szansą. Niestety bardzo często marnujemy ją przez brak widzenia życia takim, jakie jest, w całości, z jego dobrymi i złymi stronami, i na kochaniu go, cokolwiek się zdarzy.
- Po drugie: najważniejsze jest to, co robię, a nie to, co wiem. Bo niby wszyscy słuchają mędrców, wszyscy ich podziwiają, wszyscy się z nimi zgadzają. Ale potem każdy idzie w swoją stronę, nikt nie bierze się do pracy i wszystko toczy się tak jak wcześniej. I jeśli mędrzec, trochę zirytowany, biegnie za nami i łapie nas za rękaw, mówimy mu: „Tak, tak, wiem, wiem…”. Oczywiście, że wiemy! Nawet dziecko wie, co daje szczęście i sprawia, że życie jest piękne. Nie widzimy jednak, że trudność tkwi nie w wiedzy, lecz w jej stosowaniu w praktyce, szczególnie jeśli trzeba to robić regularnie i przez dłuższy czas.
- Po trzecie: nad szczęściem trzeba się napocić. Doskonale rozumiemy, że aby być silniejszym, zręczniejszym, będziemy musieli regularnie i ciężko ćwiczyć. Dobrze wiemy, że nie wystarczy bardzo tego chcieć, lecz że trzeba będzie się zmusić do biegania, wzmacniania mięśni i gimnastyki. Regularnie... Rozumiemy to, a jednak nadal rozumujemy tak: „Tym razem to na serio, jestem zmotywowany i postaram się mniej stresować, lepiej korzystać z życia, mniej narzekać, bardziej smakować dobre chwile, zamiast pozwalać, by zanieczyściły je moje zmartwienia itd.”. Ale w ten sposób to nie zadziała! Nie wystarczy chcieć, trzeba trenować nasz umysł (psychologia pozytywna i emocje pozytywne). Niektóre radości życie ofiarowuje nam jako nieoczekiwane i niezasłużone szczęśliwe trafy. Pojawiają się bez żadnego wysiłku z naszej strony. Niestety: nie są one takie częste i możemy je roztrwonić, nawet tego nie zauważywszy, jeśli nasz umysł skupiony jest na troskach i „rzeczach do zrobienia”. Dlatego właśnie odrobina potu przyniesie nam dużo więcej szczęścia. Badania pokazały, że wysiłki te przyczyniają się do zwiększenia naszego szczęścia, tylko jeśli są częścią skutecznych strategii: im więcej wysiłków czynimy, tym lepsze mamy rezultaty. Pod jednym warunkiem: że są to właściwe wysiłki.
- Po czwarte: wytrwałość. Tutaj nie ma natychmiastowego sukcesu. Trzeba się długo przygotować i uczyć bycia uważnym na przyjemne sytuacje, uczyć bycia wyczulonymi na dobre rzeczy i dobre chwile w naszym życiu. Zmiany następują więc stopniowo, jak w przypadku każdej nauki. Kiedy uczymy się czegoś nowego, wiemy, że często potrzeba czasu, by otrzymać namacalne rezultaty, i akceptujemy to w przypadku każdej nauki – gry na pianinie czy angielskiego, poza tą związaną z psychicznym dobrostanem. Chcielibyśmy, żeby zadziałało to natychmiast. A ponieważ tak nie jest, często mówimy sobie: „Próbowałem, ale nie zadziałało”. I wyciągamy z tego wniosek, że metoda jest nieskuteczna albo że nie jest dla nas. Co powiedzielibyśmy o kimś, kto opowiadałby nam: „Chwyciłem skrzypce, musnąłem smyczkiem struny i nie tylko nie wydobył się żaden piękny dźwięk, ale na dodatek zabrzmiało to okropnie. Skrzypce są beznadziejne!”?
- Po piąte: różnorodność. To w sumie tak jak z jedzeniem: nawet jeśli jemy tylko pokarmy dobre dla naszego zdrowia, potrzebujemy mimo wszystko urozmaiconej i zrównoważonej diety. Nawet jeśli owoce są dobre dla zdrowia, jedzenie samych owoców w końcu sprowadzi na nas kłopoty. Jeden rodzaj wysiłku nie wystarczy, by zmienić nasze mentalne nawyki. Musimy nie tylko je powtarzać, lecz także akumulować i mnożyć. Zebrane razem będą stanowić skuteczną dźwignię zmiany.
- Po szóste: miejsce dla nieszczęścia. Bo bycie szczęśliwym nie oznacza całkowitego wyeliminowania nieszczęścia. To byłoby nierealistyczne. Ale musimy się nauczyć jak nie być nieszczęśliwym niepotrzebnie lub zbyt długo. Przeciwności i nieszczęście stanowią bowiem część losu ludzkiego, wszystkie tradycje, wschodnie czy zachodnie, zawsze nam o tym przypominały.
Pamiętajcie - szczęście nie jest celem, lecz sposobem życia. Szczęście nie może być parawanem, osłoną, sposobem na zapomnienie o przeciwnościach. Powinno raczej służyć jako paliwo, by pomóc nam stawić im czoło. Szczęście jest sposobem znoszenia ciemnej strony życia. Nie ma więc potrzeby udawać się na poszukiwanie szczęścia wyhodowanego sztucznie. Jedyne szczęście, które ma wartość, to szczęście zakorzenione w rytmie pór roku naszego życia: całe poobijane, nieregularne, nieprzewidywalne, ale ostatecznie tym wyborniejsze, z historią, która stanowi o jego treści i smaku.
poniedziałek, 12 listopada 2018
Minimalizm w szafie - czyli mniej znaczy więcej (cz. 1)
minimalizm/ moda/ Pani_Domu
Czy Ty też masz nadmiar ubrań w swojej szafie i nie wiesz jak to wszystko uporządkować? A może na myśl o wyrzuceniu podartego t-shirtu pęka Ci serce? No cóż... To prawda, że pozbywanie się z szafy zbędnych ubrań wcale nie jest łatwym zadaniem. Zwłaszcza jeśli ma się skłonności chomika. Ale jest to możliwe, pod warunkiem, że zastosujemy się do kilku zasad.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
ARCHIWUM BLOGA
-
►
2018
(67)
- ► października (6)
-
►
2017
(113)
- ► października (10)
-
►
2016
(151)
- ► października (11)











